Areszt dla Huberta B. Jest decyzja po wypadku w Krakowie
± - Sąd zastosował tymczasowe aresztowanie wobec podejrzanego na okres trzech miesięcy. Jako uzasadnienie sąd podał obawę matactwa ze strony podejrzanego, a także możliwość wymierzenia mu surowej kary w rozumieniu kodeksu Kodeksu postępowania karnego, co jest związane z okolicznościami czynu, który został zarzucony - przekazał mediom rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Krakowie sędzia Maciej Czajka.
± - Podejrzany wyjaśniał obszernie, jakie były okoliczności tego zdarzenia. Natomiast jeżeli chodzi o treść tych wyjaśnień, to, ponieważ jest to postępowanie przygotowawcze, objęte są one tajemnicą śledztwa i ewentualnych informacji na ten temat mogłaby udzielić prokuratura - dodał. dodał sędzia.
± Wcześniej prokurator Mariusz Boroń z Prokuratury Okręgowej w Krakowie przekazał, poinformował, że zdaniem przesłuchiwanego kierowcy powodem wypadku była nierówna nawierzchnia drogi. Hubert B. twierdzi, że z tego powodu stracił panowanie nad tym samochodem. - Chciał wyprowadzić ten samochód z poślizgu, co mu się nie udało. Samochód się obrócił i uderzył w pieszych. Podał również, iż nie poruszał się z nadmierną prędkością - mówił w rozmowie z dziennikarzami prokurator Boroń.
+ W minioną sobotę, kwadrans przed godziną 18, w okolicy skrzyżowania ul. Solnej z Nadwiślańską w Krakowie 26-letni kierowca Volkswagena stracił panowanie nad kierownicą i wjechał na chodnik, prosto w rodzinę z wózkiem. 32-letni rodzice zmarli w szpitalu. Ich 8-miesięczne dziecko jest w ciężkim stanie; lekarze walczą o jego życie.
+ Razem z 26-latkiem podróżowała jego partnerka i dwójka znajomych. Wszyscy zostali przebadani na zawartość alkoholu - byli trzeźwi.