Nie przyznał się do winy. Jest decyzja w sprawie aresztu dla Huberta B.
± Niespełna miesiąc wcześniej Hubert B. pisał o spełnianiu marzeń i zakupie usportowionego Volkswagena Golfa. Tym samym autem, jak podali krakowscy śledczy, spowodował wypadek na krakowskim Podgórzu. 26-latek do winy się nie przyznał. Najbliższe trzy miesiące spędzi w tymczasowym areszcie. Tak zdecydował Sąd Okręgowy w Krakowie.
+ Wedle śledczych "umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym" poprzez niezastosowanie się do znaku ograniczenia prędkości do 30 km na godz. W chwili wypadku był trzeźwy. Jechało z nim troje pasażerów w wieku od 27 do 28 lat.
+ Hubert B. spełnił marzenie i doprowadził do tragedii na krakowskiej ulicy
+ Tragedia w Krakowie. 26-letni Hubert B. usłyszał zarzut po śmierci pary