← Ciche edycje
Fakt · ciche edycje po publikacji · ludzie.fakt.pl ↗

Wnuczka Soyki poszła w jego ślady. Mówił o niej jak o swojej następczyni

2 zmiany po publikacji w ciągu 30 min: lead raz, 2 akapity zmienione, 4 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 24.08 o 21:51). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

24.08 21:51 24.08 22:21
treść i dopisania 22:01
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 24.08
    lead · 2 akapity zmienione · 2 akapity dopisane
    Lead

    Stanisław Soyka zmarł 21 sierpnia 2025 r., tuż przed swoim występem na Top Of The Top Sopot Festival. To dlatego teogorczna tegoroczna edycja rozpoczyna się koncertem poświęconym jego pamięci. Na scenie zaprezentowały się znane polskie gwiazdy. Wśród nich nie zabrakło też bliskich muzyka, w tym także jego ukochanej wnuczki, Niny. Kim jest ta młodziutka artystka? W przeszłości Stanisław Soyka liczył na to, że dziewczyna pójdzie w jego ślady.

    Treść

    ±W jednej z rozmów dla portalu Salon24, jakiej której udzielił w 2023 r., Soyka został zapytany o to, jakim jest dziadkiem. Odpowiadał z charakterystyczną szczerością i dystansem do siebie. — To pytanie chyba bardziej do moich wnuków i myślę, że odpowiedź byłaby ciekawa. Nie jestem człowiekiem, który się specjalnie rozrzewnia i jest przesadnie sentymentalny. Znam swoje miejsce, staram się czytać czas, który na nikogo nie czeka, tylko konsekwentnie biegnie do przodu. Należę do pokolenia, może jeszcze nie odchodzącego, ale przygotowującego się do drogi. Dlatego narodziny Michała, mojego pierwszego wnuka pamiętam, z jednej strony jako wydarzenie szczęśliwe, a z drugiej poważne i dające do myślenia — wskazał.

    ±Wspominał również muzyczne spotkania z wnuczką Niną, w której widział swoją następczynię. — Śpiewam z Niną, moją wnuczką, która jest niezwykle muzykalna. Miałem dwóch dziadków, a dziadek ze strony mamy był muzykiem samoukiem, wiejskim organistą. Słyszał moją muzykalność i powtarzał mojej mamie mamie: "Ucz tego synka!". synka!" Dla mnie to było wydarzenie inicjacyjne, ale to, że jestem, kim jestem, to był mój wybór było moim wyborem i chcę, aby moje wnuki, tak jak wcześniej moje dzieci, również mogły same podjąć decyzję, jaką iść drogą. drogą iść. Nina chodzi do szkoły muzycznej pierwszego stopnia, zerkam na nią trochę jak na następcę, ale niech ona zdecyduje, co dalej. Sam jestem w muzyce z powodu fascynacji i poczucia powołania. Nie robię tego dla kariery, choć wiem, że mnie się udało. Kilka moich utworów znalazło się w świadomości ludzi, a to jest wielki kapitał. Wnucząt mamy czworo: Nina, Michał, Jasiek i Józek. Zawsze będziemy ich wspierać — zapewnił w rozmowie z portalem Stanisław Soyka.

    +Wspominał również o muzycznych spotkaniach z wnuczką Niną, w której widział swoją następczynię.

    +— zapewnił w rozmowie z portalem Stanisław Soyka.

  2. 21:51–22:01 · dopisanie · 2 akapity, 25 słów rozwiń
    1. Treść

      +Justyna Steczkowska zaśpiewała w Sopocie i się zaczęło. "Nie dało się tego słuchać" [WIDEO]

      +Maciej Stuhr zaskoczył na scenie w Sopocie. Zdradził sekret z przeszłości