Lead
Lider Konfederacji Korony Polskiej, europoseł Grzegorz Braun został wezwany na wtorek do krakowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej przez Oddziałową Komisję Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w charakterze podejrzanego. Usłyszał zarzut publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Polityk nie przyznał się do winy, nie negując samych wypowiedzi na ten temat.
Treść
± IPN nie poinformował, w jakiej sprawie odbędą się czynności w krakowskim oddziale, ale 14 lipca ub. r. roku prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie wszczął śledztwo w sprawie publicznego i wbrew faktom zaprzeczania przez Grzegorza Brauna zbrodniom ludobójstwa popełnionym przez Niemców w obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz - Birkenau z wykorzystaniem komór gazowych. Stwierdzenia te padły w trakcie wywiadu radiowego w radiu Wnet. Wnet oraz w audycji „Jan Pospieszalski rozmawia” na platformie YouTube. W udzielonych wówczas wywiadach Braun stwierdził między innymi, że "Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk". "Stwierdzenia te są w oczywisty sposób sprzeczne z powszechną wiedzą historyczną opartą na dokumentach, relacjach świadków, wyjaśnieniach sprawców, ustaleniach zarówno postępowań karnych prowadzonych w przeszłości, jak też obecnie prowadzonego śledztwa Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie w sprawie zbrodni ludobójstwa w obozie KL Auschwitz-Birkenau" - podał IPN w komunikacie po przedstawieniu zarzutów.
− "Na miejscu, na godz. 11, prokurator zaplanował czynności procesowe wynikające z zaplanowanych czynności w toku śledztwa. O wynikach tych czynności i postępowania poinformujemy stosownym komunikatem po ich zakończeniu" - powiedział przedstawiciel IPN.
− Jak uściślił IPN w komunikacie z 14 lipca 2025 r., chodzi o przestępstwo z art. 55 ustawy o Instytucie Pamięci Narodowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu. Wszczęcie postępowania karnego - przekazał IPN w komunikacie - nastąpiło w wyniku zawiadomień złożonych przez posłankę Lewicy Annę–Marię Żukowską, dyrektora Państwowego Muzeum Auschwitz - Birkenau dr Piotra M. A. Cywińskiego oraz prezesa Fundacji Basta Bartosza Staszewskiego, a także po analizie materiałów z Prokuratury Rejonowej Warszawa Śródmieście – Północ w Warszawie. Jak poinformowano, czyn będący przedmiotem postępowania jest zagrożony karą grzywny lub karą pozbawienia wolności do lat trzech.
+ Zarzuty przedstawił we wtorek przed południem prokurator Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie. Dotyczą one "publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa, popełnionym przez funkcjonariuszy III Rzeszy Niemieckiej w niemieckim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu". Przedstawienie zarzutów możliwe było po pozytywnym rozstrzygnięciu przez Parlament Europejski wniosku Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Krakowie o uchylenie przysługującego europosłowi immunitetu parlamentarnego.
+ Jak doprecyzował IPN, europosłowi zarzucono popełnienie dwóch czynów polegających na publicznym zakwestionowaniu w lipcu 2025 roku w Jedwabnem i w Warszawie istnienia komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz wykorzystywania ich do masowego zabijania więźniów. Chodzi o wypowiedzi, które padły w Radiu „Wnet” oraz w audycji „Jan Pospieszalski rozmawia” na platformie YouTube. W udzielonych wówczas wywiadach Braun stwierdził między innymi, że „Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk”.
+ Lider Konfederacji Korony Polskiej poinformował, że nie przyznaje się do winy, ale nie negował samego faktu udzielania wypowiedzi na te tematy. Przekazał, że wyjaśnienia złoży po otrzymaniu pisemnego uzasadnienia postanowienia o przedstawieniu zarzutów. "Państwa się szantażuje tym, że to są fakty powszechnie znane i niekwestionowane. Otóż ja je kwestionuję. Kwestionuję je tylko i aż w tym newralgicznym - jak się okazuje - punkcie, jakim są owe mityczne komory gazowe w Auschwitz" - skomentował Braun we wtorek przed oddziałem IPN w Krakowie. Stwierdził, że oficjalna narracja historyczna dotycząca "technicznych aspektów" zbrodni w obozach koncentracyjnych zawiera wątpliwości wymagające dalszych badań, ponieważ obecny przekaz o Auschwitz-Birkenau został podyktowany przez zwycięskie mocarstwa i powielany był przez państwowe oraz akademickie instytucje.