±Sławomir Zagórski: Zagórski, OKO.press: Reforma psychiatrii w Polsce grzęźnie z różnych powodów. Jednym z istotniejszych są pieniądze. Na opiekę psychiatryczną przeznaczamy zaledwie ok. 4,5 proc. środków NFZ. A ile wydają na ten cel Niemcy?
±Ale ja bym nie zaczynał od kosztów opieki, tylko od skuteczności. Zdrowie psychiczne jest na pierwszym miejscu siły gospodarczej każdego państwa. Choroba psychiczna to najważniejszy powód nieobecności w pracy. W Niemczech odpowiada za 40 proc. zwolnień [w Polsce w 2025 r. roku z racji zaburzeń psychicznych wystawiono 1,8 mln zwolnień]. Jest także na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o przyznawanie rent. To ogromny problem gospodarczy.
±Od wiosny 1939 r. roku czołowi psychiatrzy – w tym profesorowie i dyrektorzy szpitali – wraz z urzędnikami „Kancelarii Führera” (kierownictwo NSDAP), Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy – planowali zabójstwo co najmniej 250 tys. pacjentów szpitali psychiatrycznych, aby odciążyć ekonomicznie państwo w obliczu zbliżającej się wojny.
±„Eutanazja” chorych rozpoczęła się w styczniu 1940 r. roku. Bezpośrednio po przybyciu do ośrodka zabijania osoby te były prowadzone do pomieszczenia, gdzie musiały się rozebrać. Następnie lekarz przeprowadzał krótkie badanie w celu ustalenia przyczyny śmierci, która miała zostać wpisana do aktu zgonu. Potem były one prowadzone „pod prysznic” do właściwej komory gazowej. Po zamknięciu drzwi lekarz otwierał zawór butli z gazem. Po 30 minutach pomieszczenie było wietrzone, a zwłoki poddawane kremacji. Specjalny urząd stanu cywilnego wystawiał akty zgonu. Z reguły krewni otrzymywali taki akt ze sfałszowaną przyczyną śmierci oraz „list pocieszenia”.
±Z raportów Gestapo wynika, że pomimo najsurowszej tajemnicy zabójstwa chorych były znane w szerokich kręgach społeczeństwa i powszechnie potępiane. Sporadycznie dochodziło do aktów oporu i protestów. W sierpniu 1941 r. roku biskup z Münster otwarcie zaprotestował przeciwko tym zabójstwom. 21 sierpnia 1941 r. roku Hitler nakazał wstrzymanie akcji.
±Nieliczni sprawcy, którzy zostali postawieni przed sądem w pierwszych latach powojennych, zostali po 1950 r. roku ułaskawieni lub uniewinnieni. Postępowania przygotowawcze były przeciągane lub umarzane. Zdecydowana większość bez przeszkód kontynuowała karierę i jako wykładowcy akademiccy oraz dyrektorzy placówek kształtowała oblicze krajowej psychiatrii.
±W Anglii już w 1946 r. roku rozpoczęto reformę całego systemu opieki zdrowia, w ramach której powstała National Health Service [Narodowa Służba Zdrowia]. NHS do dziś jest dla Anglików najważniejszym symbolem narodu angielskiego, prawdziwym dobrem narodowym.
±Co udało się osiągnąć w niemieckiej opiece psychiatrycznej w ostatnich kilkudziesięciu latach, a czego co się nie udało?
±Udało się, się to, że w każdym mieście powstała struktura, która udziela opieki chorym pilnie jej potrzebującym. Od niedawna mamy wystarczającą liczbę psychiatrów ambulatoryjnych. Są szpitale lub oddziały psychiatryczne przy ogólnych szpitalach. Sytuacja w nich jest mniej więcej humanitarna, w odróżnieniu od tej, jaka panowała przed laty. Mam jeszcze w pamięci okropne sytuacje z tych szpitali, więc to się udało.
±To zupełnie inna koncepcja, która jest znacznie mniej kosztowna. Podobnie każda opieka ambulatoryjna jest nie tylko bardziej korzystna, korzystniejsza, ale też mniej kosztuje.
±Friedrich *Friedrich Leidinger – dr med., specjalista psychiatrii, psychoterapii i geriatrii z Kolonii. Współtwórca i b. przewodniczący Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Zdrowia Psychicznego. Oprócz pełnienia funkcji kierowniczych w różnych szpitalach psychiatrycznych przez ponad 15 lat pracował jako kierownik ds. nadzoru merytorycznego i konsultant specjalistyczny w Landschaftsverband Rheinland, największym podmiocie zarządzającym szpitalami psychiatrycznymi w Niemczech. Członek zarządu Federalnego Stowarzyszenia Rodzin Osób Chorych Psychicznie, członek zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Rodzin Osób Chorych Psychicznie.