← Reforma opieki psychiatrycznej w Niemczech
OKO.press · ciche edycje po publikacji · oko.press ↗

Jak Niemcy reformowali opiekę psychiatryczną. I co im z tego wyszło [ROZMOWA Z NIEMIECKIM LEKARZEM] 

3 zmiany po publikacji w ciągu 5 h 9 min: lead raz, 15 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 25.08 o 12:22). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

25.08 12:20 27.08 10:35
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 3 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Tak dobrze już nie znam, ale spróbuję odpowiedzieć. Uważam, że dwa najważniejsze punkty to" to:

    ±Zdecydowałem się na pracę w psychiatrii w latach 70., w czasie studiów, bo wtedy niemal codziennie można było przeczytać w gazetach o skandalach, o niewiarygodnych przypadkach w szpitalach psychiatrycznych w Nadrenii. Pojawiła się idea reformy, o której dyskutowano i to wszystko mnie zainteresowało. W takiej atmosferze, w 1984 r., roku, powstały pierwsze organizacje rodzin. Organizacje pacjentów zaczęły działać 2-3 lata później.

    ±Cieszy mnie też, że 15 lat temu podczas kongresu w Berlinie, Stowarzyszenie przyznało się do odpowiedzialności za zbrodnie psychiatrów. Do czasu wspominanego kongresu członkami honorowymi Stowarzyszenia były osoby, którzy które należały do najgorszych morderców. Ich członkostwa honorowe zostały wówczas symbolicznie skreślone.

  2. 25.08
    11 akapitów zmienionych
    Treść

    ±Sławomir Zagórski: Zagórski, OKO.press: Reforma psychiatrii w Polsce grzęźnie z różnych powodów. Jednym z istotniejszych są pieniądze. Na opiekę psychiatryczną przeznaczamy zaledwie ok. 4,5 proc. środków NFZ. A ile wydają na ten cel Niemcy?

    ±Ale ja bym nie zaczynał od kosztów opieki, tylko od skuteczności. Zdrowie psychiczne jest na pierwszym miejscu siły gospodarczej każdego państwa. Choroba psychiczna to najważniejszy powód nieobecności w pracy. W Niemczech odpowiada za 40 proc. zwolnień [w Polsce w 2025 r. roku z racji zaburzeń psychicznych wystawiono 1,8 mln zwolnień]. Jest także na pierwszym miejscu, jeśli chodzi o przyznawanie rent. To ogromny problem gospodarczy.

    ±Od wiosny 1939 r. roku czołowi psychiatrzy – w tym profesorowie i dyrektorzy szpitali – wraz z urzędnikami „Kancelarii Führera” (kierownictwo NSDAP), Ministerstwa Spraw Wewnętrznych oraz Głównego Urzędu Bezpieczeństwa Rzeszy – planowali zabójstwo co najmniej 250 tys. pacjentów szpitali psychiatrycznych, aby odciążyć ekonomicznie państwo w obliczu zbliżającej się wojny.

    ±„Eutanazja” chorych rozpoczęła się w styczniu 1940 r. roku. Bezpośrednio po przybyciu do ośrodka zabijania osoby te były prowadzone do pomieszczenia, gdzie musiały się rozebrać. Następnie lekarz przeprowadzał krótkie badanie w celu ustalenia przyczyny śmierci, która miała zostać wpisana do aktu zgonu. Potem były one prowadzone „pod prysznic” do właściwej komory gazowej. Po zamknięciu drzwi lekarz otwierał zawór butli z gazem. Po 30 minutach pomieszczenie było wietrzone, a zwłoki poddawane kremacji. Specjalny urząd stanu cywilnego wystawiał akty zgonu. Z reguły krewni otrzymywali taki akt ze sfałszowaną przyczyną śmierci oraz „list pocieszenia”.

    ±Z raportów Gestapo wynika, że pomimo najsurowszej tajemnicy zabójstwa chorych były znane w szerokich kręgach społeczeństwa i powszechnie potępiane. Sporadycznie dochodziło do aktów oporu i protestów. W sierpniu 1941 r. roku biskup z Münster otwarcie zaprotestował przeciwko tym zabójstwom. 21 sierpnia 1941 r. roku Hitler nakazał wstrzymanie akcji.

    ±Nieliczni sprawcy, którzy zostali postawieni przed sądem w pierwszych latach powojennych, zostali po 1950 r. roku ułaskawieni lub uniewinnieni. Postępowania przygotowawcze były przeciągane lub umarzane. Zdecydowana większość bez przeszkód kontynuowała karierę i jako wykładowcy akademiccy oraz dyrektorzy placówek kształtowała oblicze krajowej psychiatrii.

    ±W Anglii już w 1946 r. roku rozpoczęto reformę całego systemu opieki zdrowia, w ramach której powstała National Health Service [Narodowa Służba Zdrowia]. NHS do dziś jest dla Anglików najważniejszym symbolem narodu angielskiego, prawdziwym dobrem narodowym.

    ±Co udało się osiągnąć w niemieckiej opiece psychiatrycznej w ostatnich kilkudziesięciu latach, a czego co się nie udało?

    ±Udało się, się to, że w każdym mieście powstała struktura, która udziela opieki chorym pilnie jej potrzebującym. Od niedawna mamy wystarczającą liczbę psychiatrów ambulatoryjnych. Są szpitale lub oddziały psychiatryczne przy ogólnych szpitalach. Sytuacja w nich jest mniej więcej humanitarna, w odróżnieniu od tej, jaka panowała przed laty. Mam jeszcze w pamięci okropne sytuacje z tych szpitali, więc to się udało.

    ±To zupełnie inna koncepcja, która jest znacznie mniej kosztowna. Podobnie każda opieka ambulatoryjna jest nie tylko bardziej korzystna, korzystniejsza, ale też mniej kosztuje.

    ±Friedrich *Friedrich Leidinger – dr med., specjalista psychiatrii, psychoterapii i geriatrii z Kolonii. Współtwórca i b. przewodniczący Polsko-Niemieckiego Towarzystwa Zdrowia Psychicznego. Oprócz pełnienia funkcji kierowniczych w różnych szpitalach psychiatrycznych przez ponad 15 lat pracował jako kierownik ds. nadzoru merytorycznego i konsultant specjalistyczny w Landschaftsverband Rheinland, największym podmiocie zarządzającym szpitalami psychiatrycznymi w Niemczech. Członek zarządu Federalnego Stowarzyszenia Rodzin Osób Chorych Psychicznie, członek zarządu Europejskiego Stowarzyszenia Rodzin Osób Chorych Psychicznie.

  3. 25.08
    lead · 1 akapit zmieniony
    Lead

    Dr med. Friedrich Leidinger, psychiatra: “Nie udaje się opieka nad ciężko chorymi, którzy mają nie tylko objawy psychiatryczne, ale do tego często używają narkotyki, piją alkohol. W samej Kolonii jest ponad 10 tys. bezdomnych, a prawdopodobnie 80 proc. z nich to chorujący psychicznie”.

    Treść

    ±Dr med. Friedrich Leidinger, psychiatra: “Nie udaje się opieka nad ciężko chorymi, którzy mają nie tylko objawy psychiatryczne, ale do tego często używają narkotyki, piją alkohol. W samej Kolonii jest ponad 10 tys. bezdomnych, a prawdopodobnie 80 proc. z nich to chorujący psychicznie”.