Emigrują do Polski z Zachodu po lepsze życie. "Znam Polaków, łatwo się z nimi dogadam"
± Chełmińską przyciągnęły przede wszystkim niższe koszty życia. Jej trzypiętrowy dom z ogrodem w Warszawie kosztuje mniej niż dwupokojowe mieszkanie komunalne w Londynie. Pinta (niecałe [nieco ponad pół litra) litra] piwa kosztuje 10 zł. zł [to raczej cena droższego piwa kupowanego w sklepie, niż w pubie, gdzie w Warszawie jego ceny zależą od lokalizacji i marki i wahają się od kilkunastu zł za pół litra w pubach studenckich po 30 zł wzwyż w popularnych miejscach w centrum - przyp. red.].
± Elektrownia Powiśle, położona niespełna dwa km od centrum, przez długi czas była symbolem warszawskiego życia. Nadal nim jest — ale teraz pokazuje jego dynamikę, a nie ponurość.
± — To najlepsze miejsce do życia, jestem bardzo dumny dumna z bycia Polką — mówi Maja Okoń. — [Polska] ma swoje wady, jak każdy kraj, ale ogólnie uwielbiam tu mieszkać. Kiedy byłam młodsza, myślałam, że będę studiować za granicą, ale tutaj studia są bezpłatne.
± Maja Okoń kiedyś marzyła o tym, by przez kilka lat mieszkać w Wielkiej Brytanii. Teraz nie jest pewna, co mogłaby tam znaleźć, czego nie miałaby już teraz — i to za mniej — w Polsce.