Ksiądz "na telefon". Nowy przywilej duńskich posłów
± Według umowy z biskupem Kopenhagi posłowie będą mogli zadzwonić pod wskazany numer, a następnie umówić się z księdzem na spotkanie w dowolnym miejscu. Rozmowy mają pomóc politykom w "sprawach prywatnych i egzystencjalnych". Natomiast duchowny, jak ustalono, nie będzie mieć miał własnego biura w parlamencie, ma działać w ramach normalnej posługi.
± Początkowo zakładano, że ksiądz zostanie oddelegowany do pracy w parlamencie, jednak politycy ostatecznie nie doszli do porozumienia, część posłów sprzeciwiło sprzeciwiła się takiemu rozwiązaniu.
± W Danii sfera publiczna jest świecka, dlatego posługa duchownego w parlamencie wywołała ostrą debatę. Jak argumentowała pomysłodawczyni i członkini Folketingu, a obecnie socjaldemokratyczna minister ds. zdrowia i wyznań Ida Auken, politycy mogą mieć "szczególną potrzebę rozmowy z księdzem na temat żalu i przebaczenia".
± Polityczka została skrytykowana przez swoich partyjnych kolegów za opublikowanie entuzjastycznego filmu, na którym decyzję prezydium nazwała "zwycięstwem". Niektórzy działacze w ramach sprzeciwu opuścili ugrupowanie, podkreślając, że to nie rady parafialne przyczyniły się do demokracji, a związki zawodowe.
+ Polityczka została skrytykowana przez swoich partyjnych kolegów za opublikowanie entuzjastycznego filmu, na którym decyzję prezydium nazwała "zwycięstwem".