"Godzina ciszy na Solnej". Zgromadzili się w miejscu tragedii
± Spontanicznie zwołana "Godzina ciszy na Solnej" zgromadziła mieszkańców Krakowa, którzy przez godzinę stali w miejscu, gdzie doszło do wypadku. Dzieci na jezdni wymalowały kredą pasy przejścia dla pieszych. Obok napisano: "Politycy, policjo policjo, odwagi", a pod spodem mieszkańcy dopisywali nazwy ulic, na których dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości i nielegalnych wyścigów samochodów.
± Jak mówił PAP jeden z uczestników protestu, "nielegalne wyścigi są chlebem powszednim w Krakowie, a głośne wydechy samochodów słyszy się bardzo często". Zwracał przy tym uwagę na brak odpowiedniej reakcji ze strony policji.
± Ktoś inny zwracał uwagę, że jezdnia w miejscu, gdzie doszło do wypadku wypadku, jest szeroka i zachęca do tzw. driftowania. Postulował ustawienie szykan i progów zwalniających uniemożliwiających przekraczanie dozwolonej prędkości.
± We wtorek pełniący funkcję prezydenta miasta Stanisław Kracik poinformował, że wizja lokalna przeprowadzona z udziałem m.in. policji wykazała, że ze strony miasta nie było zaniedbań w rejonie ulic Nadwiślańskiej, Solnej i Zabłocie, Zabłocia, gdzie w sobotę doszło do śmiertelnego potrącenia rodziny. W ciągu najbliższych dni – zapowiedział – ustawione zostaną tam progi zwalniające, które zwiększą bezpieczeństwo. Obecnie obwiązuje tam ograniczenie prędkości do 30 km/h.
+ W ciągu najbliższych dni - jak zapowiedział Kracik - ustawione zostaną tam progi zwalniające, które zwiększą bezpieczeństwo. Obecnie obowiązuje tam ograniczenie prędkości do 30 km/h.