Mamy nagranie z protestu w Krakowie. "Mieszkańcy mają dosyć"
± Spontanicznie zwołana "Godzina ciszy na Solnej" zgromadziła we wtorek mieszkańców Krakowa, którzy przez godzinę stali w miejscu, gdzie doszło do wypadku. Dzieci na jezdni wymalowały kredą pasy przejścia dla pieszych. Obok napisano: "Politycy, policjo policjo, odwagi", a pod spodem mieszkańcy dopisywali nazwy ulic, na których dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości i nielegalnych wyścigów samochodów.
± Z kilkoma protestującymi rozmawiała także nasza reporterka Sara Bounaoui. - Mieszkam tutaj w sąsiedztwie już od wielu lat i jestem zaznajomiona z tym problemem. Moje dzieci tutaj chodzą bardzo często - powiedziała jedna z rozmówczyń Wirtualnej Polski.
± - My chodzimy bardzo często tędy. Słyszymy, widzimy te samochody. Bardzo przeżyliśmy tę tragedię, bo mieliśmy takie wrażenie, że tutaj faktycznie mógł być każdy - kontynuowała kobieta.
± - Ten problem jazdy samochodami, głośnych samochodów i rajdów nocnych dotyczy nas na co dzień. Tak szczerze powiedziawszy, to ja (...) Ja sam tutaj ze swoim pieskiem szedłem zaraz po wypadku. Widziałem, co się wydarzyło - opowiedział nam kolejny mężczyzna, dodając, że na protest przyszedł ze swoją dziewczyną.
± - Dotknęło nas to. Uważam, że powinniśmy coś zrobić z tym. zrobić. Chociażby zebranie się tutaj już jest jakimś małym znakiem tego, że mieszkańcy Krakowa mają dosyć takich wybryków - podkreślił rozmówca WP.
− - Wszyscy ci, którzy mówią, że żyjemy w mieście, tu są samochody, musi być niebezpiecznie i to niestety jest pewna cena, jaką płacimy za mieszkanie w mieście, nie mają racji. Da się zbudować miasta tak, żeby były bezpieczne - taką opinię wyraził inny z uczestników protestu.
+ Z kilkoma protestującymi rozmawiała także nasza reporterka Sara Bounaoui.
+ - Da się zbudować miasta tak, żeby były bezpieczne - mówił inny z uczestników protestu.