← Godzina ciszy na Solnej
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Mamy nagranie z protestu w Krakowie. "Mieszkańcy mają dosyć"

1 zmiana po publikacji w ciągu 10 min: 5 akapitów zmienionych, 1 usunięty, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 25.08 o 21:30). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

25.08 21:30 26.08 15:25
treść i dopisania 21:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 25.08
    5 akapitów zmienionych · 1 akapit usunięty · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Spontanicznie zwołana "Godzina ciszy na Solnej" zgromadziła we wtorek mieszkańców Krakowa, którzy przez godzinę stali w miejscu, gdzie doszło do wypadku. Dzieci na jezdni wymalowały kredą pasy przejścia dla pieszych. Obok napisano: "Politycy, policjo policjo, odwagi", a pod spodem mieszkańcy dopisywali nazwy ulic, na których dochodzi do przekraczania dozwolonej prędkości i nielegalnych wyścigów samochodów.

    ±Z kilkoma protestującymi rozmawiała także nasza reporterka Sara Bounaoui. - Mieszkam tutaj w sąsiedztwie już od wielu lat i jestem zaznajomiona z tym problemem. Moje dzieci tutaj chodzą bardzo często - powiedziała jedna z rozmówczyń Wirtualnej Polski.

    ±- My chodzimy bardzo często tędy. Słyszymy, widzimy te samochody. Bardzo przeżyliśmy tę tragedię, bo mieliśmy takie wrażenie, że tutaj faktycznie mógł być każdy - kontynuowała kobieta.

    ±- Ten problem jazdy samochodami, głośnych samochodów i rajdów nocnych dotyczy nas na co dzień. Tak szczerze powiedziawszy, to ja (...) Ja sam tutaj ze swoim pieskiem szedłem zaraz po wypadku. Widziałem, co się wydarzyło - opowiedział nam kolejny mężczyzna, dodając, że na protest przyszedł ze swoją dziewczyną.

    ±- Dotknęło nas to. Uważam, że powinniśmy coś zrobić z tym. zrobić. Chociażby zebranie się tutaj już jest jakimś małym znakiem tego, że mieszkańcy Krakowa mają dosyć takich wybryków - podkreślił rozmówca WP.

    −- Wszyscy ci, którzy mówią, że żyjemy w mieście, tu są samochody, musi być niebezpiecznie i to niestety jest pewna cena, jaką płacimy za mieszkanie w mieście, nie mają racji. Da się zbudować miasta tak, żeby były bezpieczne - taką opinię wyraził inny z uczestników protestu.

    +Z kilkoma protestującymi rozmawiała także nasza reporterka Sara Bounaoui.

    +- Da się zbudować miasta tak, żeby były bezpieczne - mówił inny z uczestników protestu.