← Wojna handlowa Kanady z Donaldem Trumpem
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Trump eskaluje wojnę handlową z Kanadą. Jednego nie przewidział. "To USA mają więcej do stracenia"

2 zmiany po publikacji w ciągu 40 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 26.08 o 08:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

26.08 08:07 27.08 18:07
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±A poniedziałkowa groźba Trumpa dotycząca rozszerzenia 50-procentowych ceł na kanadyjską stal, samochody, ciężarówki i części samochodowe tylko podnosi stawkę, potęgując niepewność wśród amerykańskiego środowiska biznesowego, a w szczególności w silnie zintegrowanym północnoamerykańskim sektorze motoryzacyjnym.

    ±— Możliwe jest tutaj zawarcie porozumienia korzystnego dla obu stron — powiedział w Léevis Leevis w prowincji Quebec.

    ±Nawet jeśli jedna ze stron ustąpi pierwsza i będzie naciskać na wznowienie negocjacji, wyjaśnienie drażliwych kwestii, które doprowadziły do załamania się rozmów w zeszłym tygodniu, może zająć potrwać tygodnie lub nawet dłużej — uważa inny były negocjator handlowy. Żadna ze stron nie będzie chciała sprawiać wrażenia, że uległa presji drugiej strony, co oznacza, że ostateczne porozumienie prawdopodobnie będzie musiało znacznie różnić się od umowy, od której się wycofali.

  2. Treść

    ±"Stany Zjednoczone zawsze będą znacznie większe, bogatsze i silniejsze niż Kanada" — napisał Trump w kolejnym poście na Truth Social. "Ktoś powinien sprawić, by ci klauni »zachowali »zachowywali się jak należy«, bo w przeciwnym razie konsekwencje dla Kanady będą znacznie GORSZE! GORSZE!".