Afera Zondacrypto nabiera rozpędu. Dziennikarz o nowych ustaleniach Onetu
± Harłukowicz zdradza, że rozmawiał z Sakiewiczem i powiedział mu, że wie o prowadzonych w Monako negocjacjach. negocjacjach, nie zdradzając jednak, że dotarł do listu. — Pan Sakiewicz nie bez oporów, ale przyznał, że takie negocjacje były prowadzone, ale niedługo później w mediach społecznościowych TV Republika jego dziennikarze zaczęli sączyć narrację, że rzeczywiście Kral chciał kupić akcje TV Republika, ale czujność i śledczy nos pana Sakiewicza uniemożliwiły ten zakup, ponieważ pan Sakiewicz miał mieć informacje o współpracy pana Krala i Zondacrypto z rosyjskimi gangsterami — mówi dziennikarz, podkreślając, że ta wersja "nie się klei", "się nie klei" ze względu m.in. na podpisany list intencyjny.
± — Odbywały się robocze spotkania pana Sakiewicza z panem Kralem, ale resztą zajmują się prawnicy. Udało mi się dotrzeć i porozmawiać z prawnikiem, który reprezentował pana Krala. Opowiedział mi taką historię, że kiedy 2 grudnia on otrzymał od współpracowników Sakiewicza podpisany przez niego list intencyjny, przekazał go swojemu mocodawcy, ale to pan Kral miał go informować, że chce trochę z tą transakcją jeszcze poczekać. Niedługo później wybuchła afera, Zondacrypto przestała wypłacać pieniądze inwestorom i to był główny powód, dlaczego dla którego do tej transakcji ostatecznie nie doszło — wyjaśnia dalej Harłukowicz.