← Spotkanie Moskala z Kralem na Ibizie
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Spotkanie Krala z posłem PiS. "Nie podjęliśmy współpracy"

2 zmiany po publikacji w ciągu 20 min: lead raz, 4 akapity zmienione, 3 usunięte.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 26.08 o 11:12). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

26.08 11:12 26.08 11:32
treść i dopisania 11:22
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 26.08
    lead · 3 akapity zmienione · 3 akapity usunięte
    Lead

    - Nie zostały przyjęte żadne środki, nie została podjęta żadna współpraca Przemysławem Kralem - przekonywał w rozmowie z Polsat News Michał Moskal. Dodał także, że nie jest to firma godna zaufania. Polityk Prawa i Sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do doniesień Wirtualnej Polski i TVN24, które poinformowały, że spotkał się on na Ibizie z Przemysławem Kralem, szefem upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto Zondacrypto.

    Treść

    ±Moskal podkreślił, że jego zdaniem firma jest niegodna zaufania, a do tego wniosku doszedł na podstawie ogólnodostępnych informacji, które pojawiały się w mediach. - W tym czasie, państwo pod rządami Donalda Tuska spało. Służby specjalne nie poinformowały tysięcy Polaków, że mogą zostać okradnięci przez oszusta. Dzisiaj obrońcami człowieka, który jest kryminalistą pro bono zostają Roman Giertych i Jacek Dubouis. Flip i Flop Flap polskiej polityki - wskazywał.

    ±Dziennikarze WP ustalili, wskazali też, że Moskal wkrótce po spotkaniu zaczął aktywnie zajmować się tematem kryptowalut w Sejmie.

    ±Zarówno poseł PiS jak i Chodziński potwierdzili udział w wyjeździe. Polityk przekazał, że wyjazd "trwał mniej niż dobę", a przy rezerwacji płacił Chodziński, z którym później rozliczył te wydatki, wydatki ze swoich prywatnych środków. Za kolację miał zapłacić płacił Kral. Poseł Moskal nie odpowiedział na pytanie dziennikarzy, dziennikarzy wp.pl i TVN24, czy wyjazd trafił do Rejestru Korzyści, w którym ujawniane są korzyści uzyskiwane przez posłów, senatorów lub ich małżonków.

    −Poseł PiS odniósł się do sprawy również na platformie X. "Z Kralem rozmawiałem raz - tak samo jak z dziesiątkami innych przedsiębiorców. Ani ja, ani żaden z moich współpracowników, ani żadna z organizacji społecznych, w których działam, nigdy nie podjęli z nim ani z podmiotami z nim związanymi żadnej współpracy. Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki" - napisał polityk PiS.

    −"Każdy kto będzie próbował insynuować cokolwiek innego spotka się z twardą odpowiedzią na drodze sądowej. Co więcej: wewnętrzne procedury w fundacji w której działam wykazały poważne wątpliwości wobec Zondy i dlatego rozmowy zerwaliśmy. Zrobiliśmy to wtedy, gdy państwo pod rządami Tuska spało, a tysiące Polaków ponosiły straty" - podkreślił Moskal.

    −"Dziś Giertych, który obsługuje kryminalistę pro bono, i spółka próbują obrzucić błotem jak najwięcej osób, żeby rozmyć własną odpowiedzialność za to, że po raz kolejny zawiedli" - zakończył.

  2. Treść

    ±Zapytany przez reporterkę Polsat News, dlaczego nie zweryfikował działalności Krala i Zondacrypto przed udaniem się w drogą podróż na Ibizę do pięciogwiazdkowego hotelu odpowiedział, że "było to godzinne spotkanie z firmą, która legalnie działała również na terytorium Polski". - Jest to firma, co do której rząd Donalda Tuska nie wydał żadnych ostrzeżeń, mimo że od miesięcy musiał wiedzieć, że są jakieś nieprawidłowości - wskazywał.