← wróć
WP 1 obserwowana zmiana

Nocna strzelanina na Śląsku. Mieszkańcy są przerażeni. "Dobrze, że nikt nie dostał zabłąkanej kuli"

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.

Część szerszego pokrycia
Strzały w Żorach
zobacz pełne wydarzenie →
lead akapit zmieniony zaobserwowano 26.08 11:35 · kopiuj link do tej zmiany

Nocna strzelanina na Śląsku. Mieszkańcy są przerażeni. "Dobrze, że nikt nie dostał zabłąkanej kuli"

Lead

To była scena niczym z filmu gangsterskiego. Strzelali niemalże na oślep - mówią mieszkańcy os. Władysława Pawlikowskiego w Żorach na Śląsku. W nocy z wtorku na środę miała doszło tu miejsce strzelanina, do strzelaniny, w czasie której...

Treść

± - Wczoraj (we wtorek) wieczorem dosłownie przed moim blokiem działy się rzeczy, po których dalej nie potrafię się uspokoić. Jeśli wszystko dobrze rozumiem, to policjanci próbowali zatrzymać tu jakichś bandytów. Ci chyba uciekali, więc policja zaczęła do nich strzelać. Ale nie tak, że padł jeden strzał i koniec... Oni walili z tych pistoletów dosłownie całe serie. Uważam to za skrajnie niepoważne. Wszystko działo się pomiędzy blokami, kilka metrów od okien. Chwała Bogu, że nikt przypadkowy nie dostał jakiejś zabłąkanej kuli - dodaje mężczyzna.

± - Najpierw tych kilku, co strzelało, wyszarpało jakichś ludzi z samochodu, położyło na ulicy i zakuło im ręce. Krzyczeli do mężczyzny: "czemuś ku...a uciekał?" Ten zatrzymany bandyta tłumaczył, że nie wiedział, że ma do czynienia z policją. Myślał, że to inni bandyci ich gonili - opisuje mieszkaniec os. Pawlikowskiego. - Chwilę później zjechała się tu cała masa kolejnych radiowozów. Po całym terenie chodzili technicy w mundurach. Szukali kul w każdym zakamarku uliczki i na skwerach przed blokami. Ci technicy byli dobrze wściekli. Jeden z nich przez radio ciągle mówił do kogoś, że "tu jest dobry Sajgon". Inny pytał retorycznie "po co oni tu strzelali?" i dodawał, że "tragedia była o krok". To są słowa samych policjantów.

± - Potwierdzam, że na osiedlu Pawlikowskiego padły strzały - mówi WP asp. szt. Marcin Leśniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Żorach. - Podczas próby zatrzymania podejrzanych jeden z nich próbował przejechać policjanta. Jego kolega otworzył ogień. Tak naprawdę o kulisy całej akcji trzeba pytać nie nas. To nie była nasza akcja, tylko kolegów z Komendy Miejskiej Policji w Rybniku i Centralnego Biura Śledczego Policji z delegatury w Opolu - dodaje Leśniak i przyznaje, że pomiędzy blokami padło przynajmniej kilkanaście strzałów.

± Według ustaleń WP, WP technicy przeszukujący w nocy osiedle znaleźli 12 łusek po kulach i same kule. Wystrzelone pociski były rozrzucone w promieniu kilkudziesięciu metrów. Niektóre naprawdę blisko okien mieszkań na parterze bloków stojących tu po obu stronach drogi.

± To nasi policjanci z pionu kryminalnego wspólnie z opolskim CBŚP uczestniczyli w zatrzymaniu osób w Żorach. Przy tych osobach znaleziono narkotyki. Zatrzymani to 32-letni mężczyzna i o rok młodsza kobieta. Oboje są mieszkańcami Żor. Będą przesłuchani jutro (czwartek 26 sierpnia) (w czwartek) przez prokuraturę z Rybnika.

± Rzeczniczka pytana przez WP, czy to prawda, że znaleziono aż 12 kul, które nie trafiły w samochód, nie chce odpowiadać na pytanie. precyzyjnie odpowiadać. Policja na razie nie podaje też, jak duże ilości narkotyków znaleziono przy zatrzymanych.

+ - Najpierw tych kilku, co strzelało, wyszarpało jakichś ludzi z samochodu, położyło na ulicy i zakuło im ręce. Krzyczeli do mężczyzny: "czemuś ku...a uciekał?". Ten zatrzymany bandyta tłumaczył, że nie wiedział, że ma do czynienia z policją. Myślał, że to inni bandyci ich gonili - opisuje mieszkaniec os. Pawlikowskiego.

+ - Potwierdzam, że na osiedlu Pawlikowskiego padły strzały - mówi WP asp. szt. Marcin Leśniak, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Żorach.