← Wezwania do zapłaty za zdjęcie Łukasza Litewki
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Fundacje dostały wezwania za zdjęcie Łukasza Litewki. "Byliśmy w szoku"

2 zmiany po publikacji w ciągu 20 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 3 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 26.08 o 13:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

26.08 13:20 01.09 02:47
treść i dopisania 13:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 26.08
    lead · 1 akapit dopisany
    Lead

    Po śmierci Łukasza Litewki organizacje pozarządowe i osoby prywatne żegnały go w sieci. Cztery miesiące później do ich skrzynek trafiły wezwania do zapłaty za wykorzystanie konkretnego zdjęcia portretowego posła. — Wiemy, że na ten moment 35 organizacji otrzymało takie pismo. A przecież pismo — mówi Onetowi Kamil Wójcik z krakowskiej fundacji "Z rąk do rąk". Autorka zdjęcia zniknęła z sieci i nie wszyscy odebrali jeszcze pocztę. odbiera telefonu.

    Treść

    +— Wiemy, że na ten moment 35 organizacji otrzymało takie pismo. A przecież nie wszyscy odebrali jeszcze pocztę. Zgłosiły się do nas nawet dwie osoby z informacją, że wezwania dostali ich mężowie, czynni politycy. Skala jest porażająca — mówi Onetowi Kamil Wójcik z krakowskiej fundacji "Z rąk do rąk".

  2. 26.08
    1 akapit zmieniony · 2 akapity dopisane
    Treść

    ±Chodzi o zapłatę 1500 2000 zł na rzecz fotografki za wykorzystanie praw autorskich. Fotografka jest autorką jednego z najpopularniejszych portretów Łukasza Litewki, który w dniu śmierci posła trafił na jego oficjalny profil w mediach społecznościowych. Wówczas wiele organizacji zaczęło go powielać i składać kondolencje.

    +Po pewnym czasie na dawnym koncie Łukasza Litewki na Facebooku pojawił się wpis dotyczący sprawy.

    +"Autorką tej fotografii jest pani Jagoda, a sama sesja została zlecona przez Łukasza za jego życia. Wykorzystanie tego zdjęcia w mediach i w sieci nastąpiło w związku z nagłą, tragiczną śmiercią Łukasza — w momencie, na który nikt z nas nie był i nie mógł być przygotowany. Jest nam niezmiernie przykro, że w obliczu tak wielkiej tragedii mierzymy się razem z Państwem z tą sytuacją. Uważamy, że w tych okolicznościach takie roszczenia po prostu nie powinny mieć miejsca, zwłaszcza wobec organizacji pro zwierzęcych — tak bliskich Łukaszowi i nam, co też w dzisiejszej rozmowie przekazaliśmy autorce zdjęcia, starając się polubownie wyjaśnić sprawę. Poprosiliśmy o przeprosiny i wycofanie się z żądań. Dziękujemy Państwu za dotychczasowe wsparcie, pamięć o Łukaszu i wyrozumiałość" — czytamy.