Tajemnicza wizyta szefa CIA w Moskwie. Donald Trump przerwał milczenie
"W pewnym sensie rutynowa" - tak Donald Trump określił komentuje wizytę szefa CIA Johna Ratcliffe'a w Moskwie. Prezydent USA dodał enigmatycznie, że "coś może z Rozważane są dwa cele misji: Ukraina lub wsparcie Rosji dla Iranu.
± Szef CIA John Ratcliffe przyleciał we wtorek do Rosji na pokładzie samolotu C-17 Globemaster. Ani Waszyngton, ani Moskwa nie ujawniły szczegółów i celu tej wizyty. Według danych dostępnych w otwartych źródłach, jego samolot odleciał z Moskwy po około czterech godzinach.
+ Były wieloletni urzędnik NATO Robert Pszczel był pytany przez PAP, co było celem tej wizyty i czy mogło nim być ostrzeżenie Rosji przed eskalacją wojny hybrydowej. Ekspert przekazał, że "z wyjątkiem wąskiego kręgu osób zaangażowanych w tę wizytę nie ma na świecie człowieka, który wiedziałaby co dokładnie Ratcliffe przekazał Rosjanom".
+ - Nie jest nawet jasne czy spotkał się z samym Putinem. Tak czy owak wizyta była ważna i bezprecedensowa, bo szef CIA rzadko lata do Moskwy. Ostatnią wizytę w Rosji złożył w listopadzie 2021 roku ówczesny dyrektor CIA William Burns - zaznaczył b. dyrektor Biura Informacji NATO w Moskwie, analityk zajmujący się sprawami bezpieczeństwa.
+ Według Roberta Pszczela istnieją "dwie linie interpretacji" celu wizyty - pierwsza korzystna dla Polski i NATO, druga - mocno niepokojąca.
+ - Według pierwszej tematem rozmów było zaniepokojenie USA i NATO różnymi posunięciami Rosji. Nie chodzi tylko o nieustanne prowokacje. Różne wywiady krajów NATO i osoby będące autorytetami w dziedzinie bezpieczeństwa ostrzegały ostatnio, że Rosjanie do czegoś się szykują. Z Rosji dochodzą pogłoski o mobilizacji. Wielu Rosjan nie czeka na ich potwierdzenie i stara się uciec przed poborem do Gruzji - wyliczał. Obecność szefa CIA w Moskwie mogła być dla Władimira Putina "sygnałem ostrzegawczym".
+ Druga interpretacja wizyty szefa CIA w Moskwie - powiedział ekspert - jest mniej korzystna dla Polski i NATO, bo zakłada, że jej głównym celem "było przekonanie Rosji, by przestała pomagać Iranowi". Zaznaczył, że "od dawna wiadomo, iż Rosjanie posuwają się tak daleko, że m.in. pomagają Irańczykom w namierzaniu celów, w wyniku ataków na które giną amerykańscy żołnierze", administracja prezydenta Donalda Trumpa "długo tego nie dostrzegała, ale ostatnio przejrzała na oczy". Jeśli druga z hipotez okazałaby się prawdą, to istnieje prawdopodobieństwo, że Rosja mogłaby "dobić targu", domagając się od USA porzucenia Ukrainy w zamian za oddalenie się od Iranu.