Iskrzy w PiS. Mazurek uderza w Moskala, w tle Zondacrypto
± Z ich doniesień wynika, że 7 sierpnia 2025 r. na hiszpańskiej Ibizie doszło do spotkania posła PiS Michała Moskala oraz byłego funkcjonariusza CBA Artura Chodzińskiego z ówczesnym prezesem giełdy Zondacrypto Przemysławem Kralem. Półtora miesiąca po tym wydarzeniu Prawo i Sprawiedliwość złożyło 13 poprawek łagodzących przepisy projektowanej ustawy o kryptoaktywach.
± W reakcji na te ustalenia Mazurek była rzeczniczka PiS zamieściła uderzający w Moskala wpis w portalu X, w którym nie gryzła się w język.
± Mazurek podkreśliła również, podkreśliła, że opinia publiczna oczekuje pełnych wyjaśnień. "W polityce przejrzystość nie jest łaską - jest obowiązkiem" - zaznaczyła, dodając, że Polacy mają pełne prawo pytać o kulisy tych wydarzeń.
± Beata Mazurek przez lata należała do ścisłego kierownictwa Prawa i Sprawiedliwości. W przeszłości pełniła funkcję wicemarszałkini Sejmu, rzeczniczki prasowej partyjnej centrali oraz zasiadała w Komitecie Politycznym PiS. W latach 2019-2024 reprezentowała ugrupowanie w Parlamencie Europejskim.
± Adresat krytyki Mazurek, Michał Moskal, Moskal reprezentuje zupełnie inne skrzydło i pokolenie w PiS. Uznawany za jednego z najważniejszych polityków młodego pokolenia w ugrupowaniu, od lat budował swoją pozycję w ścisłym otoczeniu Jarosława Kaczyńskiego. Jacek Sasin określał go mianem "dobrego ducha", a szef Telewizji Republika Tomasz Sakiewicz nazywał "nową nadzieją" partii.
± Po wyborach w 2023 r. Moskal uzyskał mandat poselski, a w 2024 r. wszedł w skład Komitetu Wykonawczego PiS - około 30-osobowego grona odpowiadającego za bieżącą taktykę polityczną i przekaz medialny partii. To właśnie Moskal był jedną z twarzy PiS odpowiedzialnych za narratyw i prace wokół rynku kryptowalut, co w kontekście ujawnionego spotkania na Ibizie stawia go dziś w centrum politycznego kryzysu.
− Półtora miesiąca po tym wydarzeniu Prawo i Sprawiedliwość złożyło 13 poprawek łagodzących przepisy projektowanej ustawy o kryptoaktywach.
+ To właśnie Moskal był jedną z twarzy PiS odpowiedzialnych za prace wokół rynku kryptowalut, co w kontekście ujawnionego spotkania na Ibizie stawia go dziś w centrum politycznego kryzysu.