- Członkowie mojej rodziny zostali porwani przez wodę na moich oczach - mówiła w rozmowie z BBC Kalpana Malla. Powódź błyskawiczna, która dotknęła w środę tybetański powiat Gyirong i nepalski dystrykt Rasuwa, wywołała największą katastrofę w tym regionie od lat. Już wiadomo, że zginęło ponad 150 osób. Akcja ratunkowa... Rasuwa...
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- Lead
Powódź błyskawiczna, która dotknęła w środę tybetański powiat Gyirong i nepalski dystrykt
RasuwaRasuwa, wywołała największą katastrofę w tym regionie od lat. Już wiadomo, że zginęło ponad 150 osób. Akcja ratunkowa...Treść±- Członkowie mojej rodziny zostali porwani przez wodę na moich oczach - mówiła w rozmowie z BBC Kalpana Malla z nepalskiego dystryktu Nuwakot. Opowiadała, że nurt porwał jej ojca, matkę, siostrę oraz dzieci siostry.
- Nie mieli szans na ucieczkę przed powodzią. Nie było żadnych szans. Woda zabrała wszystko. Ja i mój syn wdrapaliśmy się na dach domu i przeżyliśmy, choć nie potrafię wyjaśnić jak - relacjonowała.±Nepalski robotnik Bibek Kumal kopał dół na toaletę przed nowo wybudowanym domem, gdy z hukiem
runęlarunęła w dół ściana wody, błota i kamieni, porywając go i wszystko w pobliżu. Jego czterej współpracownicy, stojący nad dołem o głębokości około 1,5 metra, krzyczeli do niego, żeby jak najszybciej z niego wyszedł i uciekał. Zanim zdołał się wydostać z dołu, jego współpracownicy już uciekli.+- Nie mieli szans na ucieczkę przed powodzią. Nie było żadnych szans. Woda zabrała wszystko. Ja i mój syn wdrapaliśmy się na dach domu i przeżyliśmy, choć nie potrafię wyjaśnić jak - relacjonowała.