±Wedle naszych nieoficjalnych informacji poseł Moskal spotkał się rozmawiał z prezesem PiS pod koniec ubiegłego tygodnia. Rozmawiali o szykowanej publikacji oraz aferze Zondacrypto. Moskal przedstawił swoje argumenty.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±Sam Moskal odpiera zarzuty. Podkreśla, że spotkał się z Kralem nie jako polityk PiS, ale jako przedstawiciel organizacji społecznej, i że chodziło o "wstępną rozmowę na temat wsparcia
konfererncjikonferencji ORGiD (Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji - red.) dotyczącej nowych technologii". Na X napisał: "Miała być bomba. Jest kapiszon. (…) Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki. Każdy, kto będzie próbował insynuować cokolwiek innego, spotka się z twardą odpowiedzią na drodze sądowej".+Teraz jednak jego obrońcą jest Roman Giertych, co - jak twierdzą politycy PiS - zaszkodzi samej KO. Podobnie uważają niektórzy politycy KO, jak Sławomir Nitras, który stwierdził, iż Giertych powinien wypowiedzieć pełnomocnictwo.
- Treść
±
Jak nieoficjalnie ustaliła Wirtualna Polska, decyzja zapadła po rozmowie posła z Jarosławem Kaczyńskim.Michał Moskal przez lata kierował gabinetem politycznym prezesa PiS i pozostaje jednym z jego najbliższych współpracowników.±Politycy PiS starają się dziś unikać rozmów o
Michalepośle Moskalu i wolą skupiać się na samej aferze Zondacrypto, przerzucając odpowiedzialność na obecną władzę. Szkopuł w tym, że Przemysław Kral - ścigany przez polskie państwo - utrzymywał bliskie kontakty nie z rządem Donalda Tuska, ale z politykami i mediami prawicy.A jego obrońcą od kilku miesięcy jest poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych. - 26.081 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 2 akapity dopisaneTreść
±Sam Moskal odpiera zarzuty. Podkreśla, że spotkał się z Kralem nie jako polityk PiS, ale jako przedstawiciel organizacji społecznej, i że chodziło o "wstępną rozmowę na temat wsparcia
konferencjikonfererncji ORGiD (Obserwatorium Rozwoju Gospodarki i Demokracji - red.) dotyczącej nowych technologii". Na X napisał: "Miała być bomba. Jest kapiszon. (…) Nie przyjęliśmy od nich ani złotówki. Każdy, kto będzie próbował insynuować cokolwiek innego, spotka się z twardą odpowiedzią na drodze sądowej".−Rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski poinformował Wirtualną Polską, że nikt nie zgłosił mu "sprawy Michała Moskala", dlatego jako "strażnik" partyjnej etyki nie zamierza się w tej sprawie wypowiadać. A tym bardziej wyciągać konsekwencji.
+Rzecznik dyscyplinarny PiS Karol Karski poinformował Wirtualną Polską, że zgodnie ze statutem partii nie może zająć się sprawą z urzędu, bo "niezbędny jest do tego wniosek właściwych władz statutowych". A taki nie wpłynął.
+W tym tygodniu prezes Kaczyński wraca z urlopu. I będzie podejmować decyzje.