← Dezinformacja dotycząca Zaolzia
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"Najważniejszy partner". Czeskie MSZ o rzekomych roszczeniach Polski

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: 5 akapitów zmienionych, 1 dopisany.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 26.08 o 22:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

26.08 22:00 27.08 09:15
treść i dopisania 22:40
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 26.08
    5 akapitów zmienionych · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±Na trzech grafikach opublikowanych przez MSZ na platformie X m.in. przypomniano, że tzw. dług graniczny dotyczy 368 hektarów gruntów, które pozostały po stronie czeskiej po korekcie granicznej w 1958 roku. r. Negocjacje w tej sprawie między Polską a Czechami trwają od lat 90. Stwierdzono także, że rozwiązania szukają ministrowie spraw zagranicznych obu państw, którzy ostatnio "poczynili postępy". Oba kraje, według czeskiego MSZ, chcą znaleźć rozwiązanie poprzez wspólny projekt ochrony przeciwpowodziowej.

    ±Czeski resort dyplomacji podziękował też w swoim wpisie wicepremierowi, ministrowi spraw zagranicznych Radosławowi Sikorskiemu, który - jak podano - wyszedł z inicjatywą zaproponowania możliwego rozwiązania. Szczegółów tej inicjatywy nie ujawniono.

    ±MSZ nie odniosło się w tym wpisie do kolejnego etapu kampanii dezinformacji związanej z tzw. długiem granicznym. Czeskie media od kilku dni piszą o demonstracji w Trzyńcu na Zaolziu, do której nawołują fałszywe profile w sieci społecznościowej.

    ±Dodał, Ekspert dodał, że niekoniecznie musi to być sama Rosja lub jej przedstawiciele. - Może to być ktoś, kto wspiera ich interesy w Europie Środkowej - stwierdził rzecznik.

    ±Kartous zwrócił uwagę na fakt zbliżających się w Czechach wyborów samorządowych i częściowych do Senatu, w których hasła podnoszone przez dezinformatorów mogą znaleźć kontynuację. - Mogę sobie wyobrazić, że lokalne ugrupowania populistyczne będą próbowały twierdzić, że jest to jakieś realne zagrożenie, zagrożenie i że będą próbowały zbudować na tym swoją kampanię przed zbliżającymi się wyborami samorządowymi – - ocenił.

    +Kartous zwrócił uwagę na fakt zbliżających się w Czechach wyborów samorządowych i częściowych do Senatu, w których hasła podnoszone przez dezinformatorów mogą znaleźć kontynuację.