Treść
± Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że początkowo oceniano, że w Nepalu miało miejsce trzęsienie ziemi o magnitudzie 4,4, które spowodowało lawinę, a ta doprowadziła do powodzi. Z najnowszych ustaleń późniejszych analiz wynika jednak, że nie doszło do trzęsienia ziemi, a odnotowane wstrząsy były wywołane osuwiskiem.
± Eksperci, powołując się na zdjęcia satelitarne Planet Labs, wskazują, że powódź w Nepalu mogło wywołać oderwanie się części lodowca i uderzenie tego fragmentu w dno doliny - podaje przekazała agencja Reutera.
± - Potwierdzono, że znaczna część czoła lodowca zawaliła się - się, co zapoczątkowało to zdarzenie - prawdopodobnie obejmując lub porywając przy tym sporą ilość skał i osadów - wyjaśnił Vikram Gupta, specjalista w dziedzinie geologii inżynierskiej i wykładowca na Uniwersytecie Sikkim w Indiach.
± Geolog Dan Shugar, profesor na Uniwersytecie w Calgary, stwierdził, że Według badacza zdjęcia satelitarne wydają się wskazywać, iż w ciągu 24 godzin poprzedzających katastrofę stopniała znaczna ilość śniegu.
± - Z dzisiejszych porannych Geolog Dan Shugar, profesor na Uniwersytecie w Calgary mówił, że ze zdjęć satelitarnych firmy Planet Labs wynika, że dolna część lodowca iż odłamała się część lodowca na wysokości około 5,2 tys. metrów i runęła na dno doliny, około 1,2 tys. metrów niżej - powiedział Shugar. niżej.
− Dodał, że czynnikiem mogły być również prace budowlane, a "to, czy zmiany klimatyczne odegrały tu jakąś rolę, jest kwestią, którą bez wątpienia zbadamy w najbliższej przyszłości".
+ W 2023 roku Organizacja Narodów Zjednoczonych informowała, że góry Nepalu z powodu globalnego ocieplenia straciły blisko jedną trzecią swojej pokrywy lodowej w ciągu nieco ponad 30 lat. Później ONZ podawała, że lodowce w Nepalu topniały w ostatniej dekadzie o 65 proc. szybciej niż w poprzedniej.