Setki Prawie 2 tys. zaginionych.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Lead
- 28.081 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty · 1 akapit dopisanyTreść
±Wśród
977 osóbuznawanych oficjalnie za zaginione jest517ponad 500 obcokrajowców. W akcji poszukiwawczo-ratowniczej uczestniczy ponad 4,4 tys. policjantów wspieranych przez wojsko. Z powodu doszczętnie zniszczonych dróg i mostów komunikacja z wieloma odciętymi obszarami jest możliwa wyłącznie za pomocą śmigłowców.Po chińskiej stronie granicy służby poszukują 559 osób, w tym 260 obcokrajowców.−Poprzednio informowano o 494 zabitych w Nepalu. Chińskie media podały z kolei, że odnaleziono pięć ciał w Tybecie, co oznacza, że nowy bilans ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 552.
+Poprzednio informowano o 547 zabitych i 977 zaginionych w Nepalu.
- 28.08nagłówek · lead · 7 akapitów usuniętych · 8 akapitów dopisanychNagłówek
Tragedia na granicy Nepalu i Tybetu. Kataklizm pochłonął setkiRośnie liczba ofiar kataklizmu w Nepalu. Kostnice przepełnioneLeadTrwa akcja ratunkowa.Setki zaginionych.Treść−Do katastrofy doszło w środę rano w tybetańskim powiecie Gyirong, bezpośrednio przy granicy z Nepalem. Jak podał Reuters, analiza zdjęć satelitarnych Planet Labs wskazuje na to, że tragedię bezpośrednio poprzedziło oberwanie się potężnego masywu lodowego. Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz doprowadziło do gwałtownych powodzi błyskawicznych niosących gruz, które spłynęły dolinami po obu stronach granicy.
−Nepalski urząd zarządzania kryzysowego NDRRMA przestrzegł w czwartek, że poziom wody w jeziorze, które powstało w wyniku powodzi, podnosi się i istnieje ryzyko wystąpienia z brzegów. Władze zaapelowały do mieszkańców i ratowników o trzymanie się z dala od rzek i akwenów.
−Tybetański przywódca duchowy na uchodźstwie, Dalajlama, poinformował w czwartek, że modli się za ofiary kataklizmu. – Modlę się za wszystkich, którzy stracili życie, i składam najszczersze kondolencje pogrążonym w żałobie oraz dotkniętym tragedią – oświadczył, wyrażając nadzieję na podjęcie działań zapobiegających podobnym katastrofom w przyszłości.
−W czwartek media z Chin, powołując się na lokalne władze, informowały o śmierci trzech osób po stronie chińskiej. Co najmniej 558 osób, w tym 260 obcokrajowców, uznano za zaginione. W okolice zniszczonego przez kataklizm przejścia granicznego w Gyirong przybył – skierowany przez chińskiego przywódcę Xi Jinpinga – premier Li Qiang, który ma „nadzorować działania ratownicze i pomocowe, spotkać się z zaangażowanymi ekipami oraz odwiedzić poszkodowanych mieszkańców, którzy zostali przeniesieni do tymczasowych schronień” – przekazała agencja prasowa Xinhua.
−Do Katmandu zmierza pomoc humanitarna z całego świata, ale przede wszystkim ratownicy z wielu krajów, między innymi Korei Południowej. Praktycznie z godziny na godzinę wydłużają się listy osób uznanych za zaginione. W Nepalu lista nazwisk przekroczyła już tysiąc. Kraj tak jak podczas trzęsienia ziemi dekadę temu został sparaliżowany. I tak nie najlepszej jakości drogi i mosty w górzystym terenie przestały istnieć.
−Skalę tragedii widać na najnowszych zdjęciach satelitarnych, gdzie zamiast zielonych jeszcze w środę dolin rzek i miejscowości, w czwartek widać szeroką smugę o błotnistym kolorze.
−Chińskie władze uważają, że zagrożenie nie minęło. Zbiornik wodny przy lodowcu, który najprawdopodobniej wywołał powódź, ponownie się napełnia. Prawdopodobnie podczas trzęsienia ziemi część lodowca uderzyła w zbiornik powodując wylanie wody. Ta znów zaczyna się w nim zbierać, a w najbliższych dniach prognozowane są opady deszczu.
+Poprzednio informowano o 494 zabitych w Nepalu. Chińskie media podały z kolei, że odnaleziono pięć ciał w Tybecie, co oznacza, że nowy bilans ofiar śmiertelnych wynosi obecnie 552.
+Potężna lawina błotna wywołana przez zerwanie się fragmentu lodowca zeszła w środę na rzece Bhotekoshi w rejonie Rasuwa, przy granicy z Chinami. Fala niosła wodę i gruz w dół systemu rzecznego Trishuli.
+Jak zauważył dziennik „The Kathmandu Post”, skala katastrofy wciąż rośnie, ponieważ zwłoki ofiar wyławiane są z rzek w odległych regionach, dziesiątki kilometrów od miejsca katastrofy, między innymi w dystryktach Ćitwa i Nawalparasi.
+Doszczętnemu zniszczeniu uległy drogi, przeprawy mostowe i okoliczne osady, co powoduje ogromne problemy logistyczne. Szpitale i kostnice w wielu dystryktach są przepełnione. W Ćitwie, gdzie wyłowiono dotąd 186 ciał, placówki medyczne dysponują miejscami dla około 50 zmarłych. Władze adaptują na tymczasowe kostnice nieużywane budynki i sale gminne, wykorzystując suchy lód do konserwacji zwłok. Sytuacja wygląda podobnie w Pokharze. Ciała są transportowane między dystryktami.
+Wielkim wyzwaniem staje się identyfikacja ofiar, do której wykorzystuje się zdjęcia, odciski palców i testy DNA. Rodziny zaginionych przybywają do przepełnionych ośrodków w poszukiwaniu informacji o bliskich.
+Wśród 977 osób uznawanych oficjalnie za zaginione jest 517 obcokrajowców. W akcji poszukiwawczo-ratowniczej uczestniczy ponad 4,4 tys. policjantów wspieranych przez wojsko. Z powodu doszczętnie zniszczonych dróg i mostów komunikacja z wieloma odciętymi obszarami jest możliwa wyłącznie za pomocą śmigłowców. Po chińskiej stronie granicy służby poszukują 559 osób, w tym 260 obcokrajowców.
+Według Międzynarodowej Federacji Towarzystw Czerwonego Krzyża i Czerwonego Półksiężyca (IFRC) na skutek katastrofy mogło ucierpieć około 93 tys. ludzi w obu krajach.
+Poprzednią klęską żywiołową o podobnej skali i tak ogromnej liczbie ofiar, która nawiedziła Nepal, było niszczycielskie trzęsienie ziemi w 2015 r. Wówczas zginęło ponad 8,6 tys. osób.
- 27.08nagłówek · 7 akapitów usuniętych · 7 akapitów dopisanychNagłówek
Tragedia na granicy Nepalu i Tybetu.
Setki osób zaginęło po lawinie błotnejKataklizm pochłonął setki ofiarTreść−Co najmniej 66 osób doznało obrażeń wymagających hospitalizacji – przekazała policja. Dodano, że do akcji skierowano ponad 4 tys. funkcjonariuszy.
−Do katastrofy doszło po zawaleniu się części lodowca. Ogromne ilości lodu, skał i osadów spłynęły dolinami, powodując gwałtowne powodzie i osuwiska po obu stronach granicy.
−Amerykańska Służba Geologiczna (USGS) początkowo informowała o trzęsieniu ziemi, jednak później wyjaśniła, że zarejestrowany wstrząs o magnitudzie 5,2 był najprawdopodobniej skutkiem zapadnięcia się lodowca, a nie klasycznego trzęsienia ziemi.
−Sytuacja jest szczególnie dramatyczna w Nepalu. Według nepalskiej policji zginęły tam co najmniej 273 osoby. Z kolei wśród poszukiwanych są zarówno mieszkańcy, jak i zagraniczni turyści oraz pielgrzymi. Zaginęli m.in. obywatele Indii, Stanów Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady i Malezji.
−Akcję ratunkową utrudniają zniszczone drogi, niestabilne zbocza oraz ryzyko kolejnych osuwisk. W niektórych miejscach woda i błoto zniszczyły budynki, drogi i mosty. Ratownicy muszą również uważać na niestabilne jezioro zaporowe powstałe w wyniku osunięcia.
−Eksperci podkreślają, że katastrofa pokazuje rosnące zagrożenie związane z ocieplaniem się Himalajów. Lodowce w regionie szybko tracą masę, a ich niestabilność może prowadzić do nagłych powodzi i osuwisk. Naukowcy będą badać, w jakim stopniu zmiany klimatu przyczyniły się do obecnej tragedii.
−Himalaje są jednym z regionów świata najbardziej narażonych na skutki zmian klimatycznych. Topnienie lodowców zagraża nie tylko mieszkańcom górskich dolin, ale także infrastrukturze, szlakom komunikacyjnym i dostawom wody dla milionów ludzi. Katastrofa na granicy Nepalu i Tybetu może więc być kolejnym sygnałem, że zmiany zachodzące w wysokich górach mają coraz poważniejsze konsekwencje.
+Do katastrofy doszło w środę rano w tybetańskim powiecie Gyirong, bezpośrednio przy granicy z Nepalem. Jak podał Reuters, analiza zdjęć satelitarnych Planet Labs wskazuje na to, że tragedię bezpośrednio poprzedziło oberwanie się potężnego masywu lodowego. Amerykańska służba geologiczna USGS podała, że osuwisko wywołało wstrząs sejsmiczny o magnitudzie 5,2 oraz doprowadziło do gwałtownych powodzi błyskawicznych niosących gruz, które spłynęły dolinami po obu stronach granicy.
+Nepalski urząd zarządzania kryzysowego NDRRMA przestrzegł w czwartek, że poziom wody w jeziorze, które powstało w wyniku powodzi, podnosi się i istnieje ryzyko wystąpienia z brzegów. Władze zaapelowały do mieszkańców i ratowników o trzymanie się z dala od rzek i akwenów.
+Tybetański przywódca duchowy na uchodźstwie, Dalajlama, poinformował w czwartek, że modli się za ofiary kataklizmu. – Modlę się za wszystkich, którzy stracili życie, i składam najszczersze kondolencje pogrążonym w żałobie oraz dotkniętym tragedią – oświadczył, wyrażając nadzieję na podjęcie działań zapobiegających podobnym katastrofom w przyszłości.
+W czwartek media z Chin, powołując się na lokalne władze, informowały o śmierci trzech osób po stronie chińskiej. Co najmniej 558 osób, w tym 260 obcokrajowców, uznano za zaginione. W okolice zniszczonego przez kataklizm przejścia granicznego w Gyirong przybył – skierowany przez chińskiego przywódcę Xi Jinpinga – premier Li Qiang, który ma „nadzorować działania ratownicze i pomocowe, spotkać się z zaangażowanymi ekipami oraz odwiedzić poszkodowanych mieszkańców, którzy zostali przeniesieni do tymczasowych schronień” – przekazała agencja prasowa Xinhua.
+Do Katmandu zmierza pomoc humanitarna z całego świata, ale przede wszystkim ratownicy z wielu krajów, między innymi Korei Południowej. Praktycznie z godziny na godzinę wydłużają się listy osób uznanych za zaginione. W Nepalu lista nazwisk przekroczyła już tysiąc. Kraj tak jak podczas trzęsienia ziemi dekadę temu został sparaliżowany. I tak nie najlepszej jakości drogi i mosty w górzystym terenie przestały istnieć.
+Skalę tragedii widać na najnowszych zdjęciach satelitarnych, gdzie zamiast zielonych jeszcze w środę dolin rzek i miejscowości, w czwartek widać szeroką smugę o błotnistym kolorze.
+Chińskie władze uważają, że zagrożenie nie minęło. Zbiornik wodny przy lodowcu, który najprawdopodobniej wywołał powódź, ponownie się napełnia. Prawdopodobnie podczas trzęsienia ziemi część lodowca uderzyła w zbiornik powodując wylanie wody. Ta znów zaczyna się w nim zbierać, a w najbliższych dniach prognozowane są opady deszczu.
- Treść
±Sytuacja jest szczególnie dramatyczna w Nepalu. Według nepalskiej policji zginęły tam co najmniej
162273 osoby. Z kolei wśród poszukiwanych są zarówno mieszkańcy, jak i zagraniczni turyści oraz pielgrzymi. Zaginęli m.in. obywatele Indii, Stanów Zjednoczonych, Australii, Wielkiej Brytanii, Kanady i Malezji.+Co najmniej 66 osób doznało obrażeń wymagających hospitalizacji – przekazała policja. Dodano, że do akcji skierowano ponad 4 tys. funkcjonariuszy.