±Z naszych ustaleń wynikało, że nastolatek poruszał się po chodniku przystanii przystani AZS w Toruniu pojazdem z siodełkiem (który - wedle prawa - jest motorowerem). Mijał przechodniów. W pewnym momencie stracił panowanie nad "hulajnogą" i uderzył w dziecko.
±Policja w rozmowie z o2.pl potwierdza wszystie wszystkie nasze wcześniejsze ustalenia. Wiadomo już, że ojciec nastolatka, któremu "Bandyta" ukradł pojazd pojazd, miał zostać ukarany mandatem. Postanowił jednak nie przyjąć kary.
±Policja potwierdza, że presłuchano przesłuchano już świadków zdarzenia. Śledczy oczekują jeszcze na akta medyczne Amelki, które niedługo ma przekazać szpital.