← Topienie się dziecka w Nowęcinie
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

"Oglądanie umierania jest przerażające". Koszmar na basenie pod Łebą

1 zmiana po publikacji w ciągu 50 min: lead raz, 8 akapitów zmienionych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 27.08 o 11:50). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.08 11:50 27.08 15:10
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 27.08
    lead · 8 akapitów zmienionych
    Lead

    W Nowęcinie koło Łeby czteroletnie dziecko topiło się w basenie na oczach innych dzieci. Rodzice zostawili je bez opieki. Ocalonego malucha reanimowano, Malucha udało się uratować, a o dramacie dramatycznej akcji opowiedział dyrektor MSPiR. "Widziałem w... Morskiej Służby...

    Treść

    ±We wtorek około godziny 17:40 17.40 rozegrał się dramat w miejscowości Nowęcin, położonej pod Łebą (województwo pomorskie). Czteroletnie dziecko zaczęło tonąć w basenie, z dala od wzroku dorosłych opiekunów.

    ±Dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa (MSPiR) Sebastian Kluska przekazał za pośrednictwem platformy X, że dorośli wykazali się skrajną nieodpowiedzialnością, zakładając, że w płytkiej wodzie nic złego nie może się stać.

    ±Dodał on, Dodał, że pozostawiony bez opieki czterolatek walczył o życie, a wszystko to działo się na oczach jego przerażonych rówieśników. "Dziecko utopiło się na oczach kolegów" - poinformował dyrektor Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa.

    ±Szczęśliwie chłopiec został ostatecznie w końcu zauważony i wyciągnięty z basenu przez jednego z rodziców, który od razu przystąpił do resuscytacji krążeniowo-oddechowej (RKO). Na miejscu błyskawicznie zjawiły się wezwane służby. Ratownicy podali poszkodowanemu tlen i przeprowadzili niezbędne, standardowe procedury medyczne, przywracając mu pełne czynności życiowe.

    ±"Udało się. Szczęśliwy finał" - napisał na platformie X Sebastian Kluska.

    ±Dyrektor MSPiR przypomniał również w swoim komunikacie, jak kluczowy jest czas w sytuacjach bezpośredniego zagrożenia życia. "Syrena w Łebie wyje, bo ktoś potrzebuje pomocy pomocy, i często liczą się sekundy, tym sekundy. Tym razem się udało" - przypomniał urzędnik.

    ±Mimo pozytywnego zakończenia akcji ratunkowej, szef Morskiej Służby Poszukiwania i Ratownictwa nie krył silnych emocji związanych z tym ze zdarzeniem. Przyznał on, Przyznał, że zapoznał się z nagraniem z kamer monitoringu, które dokładnie zarejestrowały przebieg wypadku.

    ±"Film z monitoringu jest przerażający i teraz dla tych, którzy mnie znają. Widziałem znają: widziałem w życiu zbyt wiele śmierci, ale oglądanie na filmie umierania tego dziecka jest przerażające" - wyznał szczerze w mediach społecznościowych.