← Zatrzymanie podejrzanego o zabójstwo Izy Strzałkowskiej
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Od śmierci Izy minęło 15 lat. Ojciec zamordowanej nastolatki zabrał głos

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 50 min: lead raz, 9 akapitów zmienionych, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 27.08 o 12:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.08 12:40 27.08 14:30
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 27.08
    lead · 9 akapitów zmienionych · 2 akapity dopisane
    Lead

    Od 23 sierpnia minęło 15 lat od zabójstwa 13-letniej Izy Strzałkowskiej z Gdyni 23 sierpnia minęło 15 lat. Tymczasem dopiero Gdyni. Dopiero niedawno zatrzymano mężczyznę, który jest podejrzany o dokonanie tego wstrząsającego czynu. zbrodni. W rozmowie z "Faktem"... "Faktem" do sprawy odniósł się ojciec...

    Treść

    ±Dla Sławomira Strzałkowskiego, ojca Izy, tegoroczna rocznica 23 sierpnia nie była przełomem w przeżywaniu straty, mimo zatrzymania podejrzanego. Jak podaje "Fakt", rodzina jak co roku pojechała na cmentarz, zapaliła znicze i wspominała dziewczynkę. dziewczynę.

    ±Ciało nastolatki leżało w pobliskim lasku, lesie, około 300 metrów od bloku, w którym mieszkała. Zwłoki znalazła matka, Małgorzata Strzałkowska, która wyszła na poszukiwania córki.

    ±Jak ustalili śledczy, dziewczynka została wykorzystana seksualnie, a bezpośrednią przyczyną śmierci było uduszenie. Na miejscu zbrodni zabezpieczono materiał biologiczny, z którego wyizolowano profil DNA potencjalnego sprawcy. Przez lata nie pozwolił on udało się jednak ustalić jego tożsamości. Nie było bezpośrednich świadków ataku, a profil nie pojawiał się w policyjnych bazach.

    ±Metoda polega na poszukiwaniu osób spokrewnionych z właścicielem nieznanego profilu DNA. W tym przypadku śledczy natrafili na ślad krewnego podejrzanego, który wcześniej dobrowolnie umieścił swoje dane genetyczne w ogólnodostępnej bazie przeznaczonej do poszukiwania członków rodziny. Po zatrzymaniu Michała S. porównanie jego DNA z materiałem zabezpieczonym w 2011 r. miało wykazać pełną zgodność.

    ±Ojciec Izy w rozmowie z gazetą podkreśla, że samo poznanie nazwiska podejrzanego nie zamyka żałoby. - Człowiek przez 15 lat żył z pytaniem, kto to zrobił. Teraz znamy nazwisko człowieka podejrzanego o tę zbrodnię. Ale to nie przywróci życia Izie - zaznaczał. mówi w rozmowie z "Faktem".

    ±Dodatkowym ciężarem okazała się świadomość, że matka prawdopodobnego sprawcy zbrodni popełnionej na jego córce była mu znana z widzenia. - Znałem jego mamę z kościoła. Siedziała zawsze dwie ławki przede mną. Była też koleżanką mojej teściowej - opowiedział.

    ±W rozmowie wrócił też do słów zmarłej żony. - Współczułabym jemu i jego matce tego, że wydała na świat kogoś, kto był w stanie zrobić coś tak potwornego - mówiła kobieta w 2016 r. Pan Sławomir ma inne podejście. - Ja mu nie współczuję. Nie potrafię. Przez te wszystkie lata żyłem ze świadomością, że ktoś odebrał życie mojej córce. Zniszczył moją rodzinę - stwierdził. mówił ojciec Izy "Faktowi".

    ±Jak opisuje "Fakt", gazeta, Strzałkowski obawia się, że linia obrony będzie zmierzać do ograniczenia odpowiedzialności podejrzanego, m.in. przez podważanie jego poczytalności. Mówi też, że nie chce angażować się w postępowanie bardziej, niż będzie musiał.

    ±- Nie będę uczestniczył w procesie, bo nie chcę patrzeć temu człowiekowi w twarz. Nie chcę spojrzeć mu w oczy - powiedział mężczyzna. Odniósł się również do pojawiających się informacji o rzekomo trudnym dzieciństwie Michała S. - Nie wierzę w to, uważam, że chce zrobić z siebie ofiarę - ocenił.

    +Podejrzanego 37-letniego Michała S. policja zatrzymała 21 lipca 2026 r. Porównanie jego DNA z materiałem zabezpieczonym w 2011 r. miało wykazać pełną zgodność.

    +- Nie będę uczestniczył w procesie, bo nie chcę patrzeć temu człowiekowi w twarz. Nie chcę spojrzeć mu w oczy - powiedział mężczyzna.