±- Od wielu lat byłem mniej lub bardziej subtelnie atakowany przez pana Piesiewicza, między innymi za moją krytykę tego, jak funkcjonują związki sportowe w Polsce. Niestety polski sport i wizerunek PKOl jest rujnowany, czas na odbudowę - komentuje reaguje w rozmowie z Interią były minister sportu Witold Bańka, obecnie prezydent Światowej Agencji Antydopingowej, komentując zatrzymanie prezesa PKOl Radosława Piesiewicza oraz katastrofę wizerunkową wokół najważniejszej organizacji sportowej w kraju.
Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej
Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry
usunięte słowa
dodane słowa
± akapit zmieniony
+ akapit dopisany
− akapit usunięty
- Treść
- Treść
±- Mnie trochę też nie wypada, z punktu widzenia mojej pozycji, mówić polskim działaczom, co mają robić i narzucać rozwiązania. Muszę zachować pewnego rodzaju neutralność i nie chcę angażować się w to, kto powinien być prezesem PKOl-u.
Mogę tylko z mojej perspektywy stwierdzić oczywisty fakt, że wizerunek Polskiego Komitetu Olimpijskiego trzeba odbudować od podstaw. I to będzie długa oraz ciężka praca, jeśli mamy ambicje olimpijskie oraz ku temu, aby PKOl odgrywał jakąś rolę na arenie międzynarodowej. Do tego potrzebna jest gruntowna reforma.