Braun znów pod lupą IPN. Ruszyło śledztwo ws. wtorkowej wypowiedzi o Auschwitz
± Czytaj też: Bomba w aucie. W Petersburgu zginął oficer, jego oficer. Jego żona walczy o życie
+ Do sytuacji dochodzi zaledwie dzień po tym, jak Braun usłyszał zarzut publicznego i wbrew faktom zaprzeczania zbrodniom nazistowskim. Polityk nie przyznał się do winy, nie negując samych wypowiedzi na ten temat. Europosłowi zarzucono popełnienie dwóch czynów polegających na publicznym zakwestionowaniu w lipcu 2025 r. w Jedwabnem i w Warszawie istnienia komór gazowych w niemieckim nazistowskim obozie koncentracyjnym i obozie zagłady KL Auschwitz-Birkenau w Oświęcimiu oraz wykorzystywania ich do masowego zabijania więźniów. Chodzi o wypowiedzi, które padły w Radiu "Wnet" oraz w audycji "Jan Pospieszalski rozmawia" na platformie YouTube. W udzielonych wówczas wywiadach Braun stwierdził między innymi, że "Auschwitz z komorami gazowymi to niestety fejk".