← Kradzież roweru elektrycznego w Czarnym Dunajcu
WP · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Ukradli rower elektryczny. Do auta zmieściło się tylko koło

1 zmiana po publikacji w ciągu 1 h 40 min: 4 akapity zmienione, 1 usunięty.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 27.08 o 15:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.08 15:20 27.08 17:00
treść i dopisania 17:00
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 27.08
    4 akapity zmienione · 1 akapit usunięty
    Treść

    ±Łupem dwóch mieszkańców Czarnego Dunajca padł rower elektryczny marki Kross, wart ponad trzy tysiące złotych. Niedługo 3 tys. zł. Policja jednak był on w ich rękach. Jak podają małopolscy funkcjonariusze, policja szybko namierzyła i zatrzymała podejrzewanych o dokonanie kradzieży.

    ±Mężczyźni niemal bez oporów wskazali miejsce ukrycia skradzionego jednośladu. Był on ukryty w zaroślach na terenie Czarnego Dunajca. Jednak wcześniej Wcześniej pojazd został zdekompletowany.

    ±Kiedy policjanci wydobyli rower na światło dzienne, odnaleźli rower, okazało się, że nie ma on jednego koła. Według ustaleń funkcjonariuszy sprawcy zorientowali się, że łup nie zmieści się do bagażnika ich samochodu. Zdecydowali się więc odkręcić i zabrać jedną część, a po resztę wrócić następnego dnia większym pojazdem.

    ±Zatrzymani początkowo nie chcieli powiedzieć, gdzie je ukryli. ukryli części roweru. Ostatecznie przyznali, że schowali je w zabudowaniach gospodarczych jednego z nich, w innej miejscowości na terenie gminy Czarny Dunajec.

    −Przeczytaj również: Bohater afery powodziowej wyciągnięty z samolotu. Wiedział, że po niego idą