Tysiące stron z danymi w skanach-obrazkach. Sejm cyfryzuje się z oporami. Ale…
± System zadziałał w Sejmie dobrze – o czym opowiedział OKO.press Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego Jagiellońskiego:
Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami.
± System zadziałał w Sejmie dobrze – o czym opowiedział OKO.press Piotr Trudnowski z Klubu Jagiellońskiego Jagiellońskiego:
± Przecież od 2019 r. obowiązuje ustawa o dostępności cyfrowej, podpowiadająca, jak zachować cywilizowane standardy publikacji i niepotrzebnie ludzi nie krzywdzić.
± Jednak z obowiązująca obowiązującej od 2019 r., czyli już drugą kadencję Sejmu, ustawą ustawy o dostępności cyfrowej, cyfrowej wynika, że pliki powinny mieć warstwę tekstową, by dało się je odczytać na czytnikach. A ustawa ta jest elementarzem praw człowieka w świecie cyfrowym. Urzędników zaś uczy ważnej w nowoczesnym państwie kompetencji: by nie patrzeć na problem tylko ze swojej perspektywy („Ja widzę, więc o co chodzi?”).
± Piotr Trudnowski: Reforma stanowienia prawa w Sejmie, na którą składają się obowiązkowe konsultacje społeczne i wymóg opracowania oceny skutków regulacji, stała się źródłem doskonałej analizy polityki publicznej. Wytwarza jednak wiedzę i dane, których nie da się wykorzystać, bo ktoś uznał, że ważniejsze jest ozdobienie dokumentu pieczątką, przez co cały dokument zamienia się w obrazek. Najsmutniejsze, że powinno to być źródłem wiedzy, nad czym głosują, dla samych polityków.
− ale przez doświadczonych i niezależnych od polityków ekspertów.