← Powrót Jarosława Kaczyńskiego z urlopu
WP · zmienił nagłówek po publikacji · wiadomosci.wp.pl ↗

Jarosław Kaczyński wrócił z urlopu. Musi gasić pożary

Kaczyński wrócił z urlopu. I musi gasić pożary

1 zmiana po publikacji w ciągu 30 min: nagłówek raz, 6 akapitów zmienionych, 2 dopisane.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (2 zapisy, pierwszy 27.08 o 17:40). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.08 17:40 27.08 18:10
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 1 zapis ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 27.08
    nagłówek · 6 akapitów zmienionych · 2 akapity dopisane
    Nagłówek

    Jarosław Kaczyński wrócił z urlopu. Musi I musi gasić pożary

    Treść

    ±Odpowiedzi na to pytanie nie znają nawet bliscy współpracownicy prezesa. On sam ma zresztą z najbliższym otoczeniem niemały problem. Kaczyński - jak słyszymy - wrócił już z urlopu i odbiera meldunki. Choć na początku mało kto mógł się do niego dodzwonić. Nawet rzecznik PiS - słyszę słyszymy przy Nowogrodzkiej. A spraw do omówienia jest sporo.

    ±W partii głośnym echem odbiło się zatrzymanie Radosława Piesiewicza, który - jak ujawniliśmy w Wirtualnej Polsce - przyjął od szefa Zondacrypto zegarek za 200 tysięcy złotych tys. zł (za który ponoć oddał pieniądze) i skompromitował się współpracą z Przemysławem Kralem. Piesiewicz - niestety dla PiS - jest kojarzony z tą formacją, mimo że od lat nie utrzymuje relacji ze swoim dawnym promotorem Jackiem Sasinem. Co więcej, politycy PiS twierdzą, że to raczej Mateusz Morawiecki starał się o sponsorów dla kierowanych przez Piesiewicza organizacji i związków. W każdym razie dziś PiS i Rozwój Plus Morawieckiego od Piesiewicza się odcinają. Twierdzą, że ma zszargany wizerunek cwaniaka i nie żal im go zupełnie. Nikt z PiS Piesiewicza bronić nie będzie. W partii przyznają jednak, że sprawa Zondacrypto będzie się ciągnąć i może szkodzić prawicy.

    ±"Serial 'Zonda' dopiero się rozkręca" - komentuje na portalu X premier Donald Tusk. Szkopuł w tym, że obrońcą ściganego przez polskie państwo Przemysława Krala został… Roman Giertych, poseł Koalicji Obywatelskiej i wiceszef klubu parlamentarnego tej partii. To oczywisty konflikt interesów i sytuacja absurdalna, kiedy poseł obozu władzy staje się adwokatem przestępcy, którego ów obóz władzy ma ścigać. Donaldowi Tuskowi to nie przeszkadza, choć nie podoba się to jego posłom - na przykład Sławomirowi Nitrasowi.

    ±Politycy PiS w rozmowie z WP przyznają, że włączenie się w sprawę Giertycha pomaga im i "utrwala polaryzację", a przy okazji kompromituje sprawę. "Jak już wyborcy widzą przy czymś Giertycha, to machają ręką, bo uznają to za farsę" - mówi nam jeden z polityków PiS. Na to liczy Jarosław Kaczyński. A zdania ws. kryptowalut prezes nie zmienia: uważa, że to jeden wielki szwindel.

    ±Szef PiS będzie po powrocie z urlopu będzie musiał zająć się też sporem na prawicy o stanowisko wicemarszałka Sejmu. Zwłaszcza że już w przyszłym tygodniu odbędzie się pierwsze powakacyjne posiedzenie. PiS jako kandydata wystawia Marcina Ociepę, wiceszefa klubu PiS i szefa stowarzyszenia OdNowa, a klub Rozwój Plus Mateusza Morawieckiego chce zaproponować własnego kandydata.

    ±Z kolei jeden z bardzo ważnych polityków klubu PiS przekazał WP, deklaruje, że dyskusja o kandydatach na wicemarszałka nie powinna odbywać się "w trybie dyktatu coś za coś". Nasz rozmówca podkreśla, że PiS-owi przysługiwało stanowisko wicemarszałka zarówno przed rozłamem w partii, jak i po. A zgłaszanie tematu dodatkowych wicemarszałków powoduje, że marszałek Włodzimierz Czarzasty - jak słyszymy - "ma pretekst do niepoddawania kandydatury Marcina Ociepy pod głosowanie, bo uzna, że chłopaki z prawicy się kłócą".

    +W partii przyznają jednak, że sprawa Zondacrypto będzie się ciągnąć i może szkodzić prawicy.

    +Na to liczy Kaczyński. A zdania ws. kryptowalut prezes nie zmienia: uważa, że to jeden wielki szwindel.