Bała się o życie. Słowaczka ukrywała się w podhalańskich termach
± Do zdarzenia doszło we wtorek, 25 sierpnia. Z relacji służb wynika, że obywatelka Słowacji, Słowacji (jak tłumaczyła nie wiedząc, jak szybko uzyskać uzyska pomoc na terenie naszego kraju, Polski) zadzwoniła na Słowacji. do słowackiej policji. Sygnał trafił następnie do funkcjonariusza Karpackiego Oddziału Straży Granicznej pełniącego służbę w Trstenie. Informacja była poważna: kobieta miała ukrywać się w szatni jednego z polskich parków wodnych i wskazywać na bezpośrednie zagrożenie.
± Funkcjonariusz Straży Granicznej skontaktował się z dyżurnym Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu. Policjanci mieli już wcześniej otrzymać podobne zgłoszenie. Pierwszy patrol nie odnalazł kobiety na terenie kompleksu. Tym razem sprawa wróciła na pierwsze miejsce priorytetów, bo jednak zagrożenie potwierdzono też w rozmowie telefonicznej z poszkodowaną.