Jagiellonia nie pozostawiła złudzeń. Historyczny awans klubu z Białegostoku
± Jagiellonia Białystok i Lech Poznań były w komfortowej sytuacji przed rewanżami 4. rundy eliminacji Ligi Europy. Przed tygodniem na własnym stadionie "Duma Podlasia" pokonała Iberia 1999 4:0, a mistrzowie Polski na własnym stadionie rozbili szwajcarskie szwajcarski FC Thun 7:0.
± Białostoczanie z prowadzenia cieszyli się z prowadzenia zaledwie kilka minut. Odbita piłka w polu karnym trafiła pod nogi Zviada Natchkebii, a ten uderzył poza zasięgiem Sławomira Abramowicza.
− Lech Poznań rewanżowe spotkanie z FC Thun rozpocznie o godzinie 20.
+ Lech Poznań na rewanżowe starcie z mistrzami Szwajcarii wyszedł w mocno odmienionym składzie. W porównaniu do meczu ze stolicy Wielkopolski na boisko wyszło aż pięciu nowych zawodników. I w grze "Kolejorza" było widać te zmiany. Brakowało przede wszystkim dokładności.
+ To jednak nie przeszkodziło Lechowi w wyjściu na prowadzenie. Luis Palma dośrodkował w pole karne do Roberta Gumnego, a ten przyjął piłkę i uderzeniem z powietrza pokonał bramkarza Thun. Lechici z prowadzenia cieszyli się zaledwie przez pięć minut. Furkan Dursun dograł prostopadle do Simona Lengena, a ten doprowadził do wyrównania.
+ "Kolejorz" mógł odpowiedzieć w 35. minucie. Yannick Agnero dograł do Allahyara Sayyadmanesha, ale reprezentant Iranu minimalnie spudłował. To zemściło się jeszcze przed przerwą. Tym razem to Dursun wystąpił w roli głównej i płaskim strzałem pokonał Mateusza Lisa.
+ Lech w drugiej połowie kontrolował wydarzenia na boisku, ale nie narzucał wielkiego tempa. Szwajcarzy też nie kwapili się do tego, żeby atakować bramkę Lisa. W 68. minucie do wyrównania doprowadził Patrik Walemark, który wykończył indywidualną akcję. Więcej goli już nie padło. "Kolejorz" wygrał w dwumeczu 9:2 i w piątek, 28 sierpnia, pozna swoich rywali w fazie ligowej Ligi Europy.