← Awans Jagiellonii Białystok do Ligi Europy
Interia · ciche edycje po publikacji · sport.interia.pl ↗

Historyczny wyczyn Jagiellonii. Pogrom 6:1 w dwumeczu. Wrota Ligi Europy rozbite

2 zmiany po publikacji w ciągu 12 min: 4 akapity zmienione.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 27.08 o 20:00). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

27.08 19:55 28.08 06:30
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Hiszpan trafił na listę strzelców, ale musiał zaczekać do 31. minuty. Podszedł wtedy do wykonania rzutu karnego, gdy po uderzeniu głową Kajetana Szymta jeden z gruzińskich defensorów zatrzymał futbolówkę ręką. Po mocnym strzale z jedenastu metrów zrobiło się 0:1!

    ±Iberia biła głową w mur przez 25 dni, minut, a potem... zupełnie uszło z niej powietrze. To efekt drugiej bramki dla "Jagi". Imaz tym razem wcielił się w rolę asystenta. Idealnie dograł do Andersa Klynge, a ten przytomnie dopełnił formalności.

  2. Treść

    ±Jagiellonia Białystok pokonała 2:1 Iberię 1999 Tbilisi na jej terenie w rewanżowym meczu IV rundy kwalifikacji Lig Europy. Pierwszoplanową postacią spotkania okazał się Jesus Imnaz, Imaz, który najpierw otworzył rezultat strzałem z rzutu karnego, a przy zwycięskim trafieniu wcielił się w rolę asystenta. Tym sposobem ekipa ze stolicy Podlasia osiągnęła historyczny sukces - po raz pierwszy w historii zagra w zasadniczej fazie LE. Pucharowy maraton "Jagi" do zobaczenia tylko na antenach Polsatu.

    ±Pierwszy celny strzał oddali wprawdzie gospodarze, ale bliżej objęcia prowadzenia była Jagiellonia. Już w piątej minucie Jesus Imaz minął bramkarza Iberii, ale tyle że uderzał ze zbyt ostrego kąta. Piłka trafiła tylko w boczną siatkę.