"Niech pan się zastanowi". Czarzasty zwrócił się do prezydenta
± - To w ogóle, co się dzieje z Zondakrypto, to jest, proszę państwa, materiał na absolutnie niesłychanie ciekawy film. No, premier mówił, serial nawet - powiedział marszłek marszałek Sejmu.
+ ZOBACZ: Czarzasty o decyzji Nawrockiego. "Nie chcę skłócać Polek i Polaków"
+ Odniósł się też do zarzutów Pałacu Prezydenckiego dotyczących przetrzymywania w tzw. zamrażarce sejmowej prezydenckich projektów ustaw. Zarzucił stronie prezydenckiej "kłamstwo".
+ - Zapraszam na konferencję prasową w środę. Odniosę się do tego przed pierwszym posiedzeniem po przerwie sejmu. Mogę powiedzieć w skrócie: kłamstwo, brak wiedzy, brak wiedzy prezydenta i wprowadzanie opinii publicznej w błąd. Po środowej konferencji proponuję panu prezydentowi żeby podał mnie do sądu - zapowiedział.
+ ZOBACZ: Ultimatum dla prezydenta. Czarzasty: Nie dam się zaszantażować
+ Dziennikarka zapytała Czarzastego, czy dysponuje on wiedzą na temat ewentualnych nagrań z afery, które mogłyby wycieknąć do opinii publicznej.
+ - Nawet jakbym ją miał, to bym nie udzielał tych informacji, ale nie zdziwiłbym się, gdyby były - odparł polityk. Odniósł się też do informacji przekazanych przez posła KO Romana Giertycha, z których wynika, że reprezentuje on byłego szefa giełdy, Przemysława Krala.
+ ZOBACZ: "Zleciłem kontrolę". Czarzasty ogłosił decyzję ws. Ziobry
+ - Trzeba na to patrzeć pod względem prawnym. Pan Giertych nie jest zawodowym posłem. Jest adwokatem. Adwokaci biorą różne sprawy, bez względu na to, co robią przy okazji. Czy to jest dobrze, że są (...) potencjalni mordercy, ludzie odpowiedzialni za najgorsze przestępstwa, za gwałty, za morderstwa są bronieni przez adwokatów? Tak stanowi prawo w Polsce - powiedział.
+ Dodał, że Giertych sam powinien zastanowić się nad tym, czy w tej sprawie dochodzi do konfliktu interesów.