Bolesny koniec marzeń Górnika Zabrze. Wysoka porażka z AS Monaco i Rakowa. Bez polskich klubów w Lidze Konferencji
+ Raków swój rewanż rozpoczął najgorzej, jak mógł. Już w 1. minucie błąd Kacpra Trelowskiego po dośrodkowaniu z rzutu rożnego wykorzystali piłkarze Hajduka, a do siatki trafił Ron Raci. Gospodarze odpowiedzieli po dziesięciu minutach. Akcję Patryka Makucha wykończył Lamine Diaby-Fadiga, który z najbliższej odległości trafił do pustej bramki. Sędzia po analizie VAR anulował gola.
+ Raków atakował, ale to goście z Chorwacji przed przerwą mogli jeszcze podwyższyć prowadzenie. Groźnie uderzał Michele Segi, ale piłka minimalnie minęła bramkę Trelowskiego.
+ Po zmianie stron zespół Dawida Kroczka odważniej ruszył do ataku. Niestety swoich okazji nie potrafili zamienić na gola ani Mahir Emreli, ani Michael Ameyaw. Dopiero po godzinie gry piłkarze Rakowa skruszyli chorwacki mur. Bogdan Racovitan był faulowany w polu karnym i sędzia bez wahania wskazał na rzut karny. Ten podcinką na gola zamienił Diaby-Fadiga.
+ Raków ruszył po kolejnego gola, ale nadział się na kontrę Hajduka. W 66. minucie Marin Soticek ruszył lewą stroną i dograł przed bramkę do Sego, a ten z łatwością pokonał Trelowskiego.
+ Gospodarze po stracie bramki ruszyli do odrabiania strat, ale długo nie potrafili pokonać szczelnej defensywy gości ze Splitu. Dopiero w 88. minucie po zgraniu piłki przez Diaby-Fadigę strzałem głową do wyrównania doprowadził Emreli. I choć Raków do końca atakował, to o awansie musiała zdecydować dogrywka.
+ Już na jej początku gospodarze otrzymali kolejny cios. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego strzałem głową do siatki trafił Rokasa Pukstasa. Od tego momentu Hajduk skupiał się wyłącznie na przeszkadzaniu zespołowi trenera Kroczka. Najlepszą okazję do wyrównania miał Koczergin, ale posłał piłkę nad bramką. W drugiej części dogrywki to Raków był głównie przy piłce, ale niewiele z tego wynikało. Hajduk wygrał 3:2 i to on zagra w Lidze Konferencji.