Szef PKOI Radosław P. usłyszał zarzuty. W tle afera Zondacrypto
± "Z ustaleń naszych reporterów wynika, Dziennikarz TVN24 poinformowali z kolei, że w P. miał "w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności Zondacrypto, Radosław P. zdołał Zondacrypto odzyskać 100 procent zainwestowanego kapitału. Śledczy kapitału" "Śledczy twierdzą, że został potraktowany w sposób uprzywilejowany względem tysięcy innych klientów, których wypłaty zostały zablokowane" - czytamy.
± Oznacza to, że prokuratura postawiła Radosławowi P. zarzuty Zarzut płatnej protekcji biernej, zagrożonej zagrożony jest karą pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8 oraz 8, a zarzut związany z dowolnym zaspokajaniem wybranych wierzycieli, zagrożony wierzycieli - karą pozbawienia wolności do lat 3.
− Z ustaleń TVN24 wynika prokuratura przedstawiła Radosławowi P. zarzuty z artykułów 230 i 302 Kodeksu karnego.
+ Jako pierwsi o postawieniu zarzutów Radosławowi P. informowali dziennikarze TVN24. Niedługo później informacje te potwierdził Waldemar Żurek.
+ "Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 §1 i 302 §1 k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. To był intensywny dzień" - napisał minister sprawiedliwości, prokurator generalny.