Trump zmienia Ontario na Jezioro Ameryka. Furia w Kanadzie
− Głośny i medialny konflikt na tle wód granicznych Wielkich Jezior stanowi w rzeczywistości jedynie wierzchołek potężnej "góry lodowej" i postępującej lawinowo, brutalnej wojny handlowej na linii Waszyngton - Ottawa. Zmiana przez Waszyngton mapy zbiegła się w czasie z całkowitym uderzeniem w dotychczasowe stosunki gospodarcze i wymianę towarową.
− Już w ubiegłym tygodniu, w piątek (21 sierpnia) kanadyjski premier Mark Carney podjął w trybie pilnym decyzję o całkowitym zawieszeniu toczących się negocjacji w sprawie kluczowej umowy handlowej, argumentując swój krok zmianami nieoczekiwanie wprowadzanymi przez stronę amerykańską z minuty na minutę w samej końcówce ważnych ustaleń.
− Konflikt celny nabrał rozpędu. Amerykański przywódca podniósł taryfy narzucane na kraje północne do zawrotnego poziomu 50 procent. Kanada postanowiła odpowiedzieć uderzeniem o analogicznej sile i oficjalnie poinformowała w czwartek, że już za kilkanaście dni (od 8 września br.) uderzy we wszystkie podmioty amerykańskie tzw. twardymi cłami odwetowymi. Kanadyjski rząd zadbał jednocześnie o tarczę ochronną dla zrujnowanych tymi zawirowaniami rodzimych eksporterów – Carney obiecał natychmiastowe wsparcie publiczne w wysokości aż 5,4 miliarda dolarów.
− Spór na Wielkich Jeziorach ma zresztą drobny akcent polski. Stanowią one najważniejszą część łączącej Amerykę Północną Drogi Wodnej Świętego Wawrzyńca, uważanej od dawna za jeden z absolutnie najgęściej zatłoczonych systemów akwenów świata, podzielonych wąskimi śluzami. Już od kilku dekad stale operują na tych międzynarodowych wodach polscy inwestorzy m.in. gigantyczna Polska Żegluga Morska, posiadająca na wyposażeniu i prowadząca tam operacje transportowe przy użyciu 12 specjalistycznych, 200-metrowych statków skonstruowanych specjalnie po to, by mieściły się w tych transgranicznych i newralgicznych przesmykach.