← Przydacz uderza w Tuska ws. afery Zondacrypto. "Jedno przykrywać drugim"
Polsat News · ciche edycje po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Przydacz uderza w Tuska ws. afery Zondacrypto. "Jedno przykrywać drugim"

5 zmian po publikacji w ciągu 2 h 49 min: lead raz, 1 akapit zmieniony, 10 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 28.08 o 08:23). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

28.08 08:23 28.08 11:12
pozycji na stronie głównej jeszcze nie policzyliśmy — pojawią się przy następnej wizycie
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 09:42–11:12 · dopisanie · 1 akapit, 13 słów rozwiń
  2. Lead

    - Na tym się zasadza polityka komunikacyjna Donalda Tuska, żeby aby jedno przykrywać drugim. Po to się wczoraj zatrzymuje prezesa PKOl, żeby nikt nie pytał o to, co się stało w Kłodzku - powiedział w Graffiti szef Biura Polityki Międzynarodowej w Kancelarii Prezydenta RP KPRP Marcin Przydacz. W czwartek doszło tam Prezydencki minister odniósł się również do zatrzymania kilku osób w związku z tzw. aferą powodziową. dyskusji ws. programu Nuclear Sharing. - Polska chce obecności głowic na swoim terytorium - stwierdził.

  3. 08:52–09:32 · dopisanie · 2 akapity, 62 słowa rozwiń
    1. Treść

      +Prowadzący zauważył, że wiceszef MON stwierdził, że Polska chce być częścią nuklearnego odstraszania NATO, tylko bez tego komponentu z obecnością głowic na naszym terytorium.

      +- Ale to jest nieprawda. Polska chce mieć również i obecność głowic na swoim terytorium - stwierdził Przydacz. - Oczywiście dzisiaj nie ma takiej infrastruktury. Ale jeśli dołączymy do programu, to taką infrastrukturę trzeba będzie zbudować - dodał.

  4. 28.08
    1 akapit zmieniony · 5 akapitów dopisanych
    Treść

    ±Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP Gość odniósł się do postępowania prokuratury ws. upadłej giełdy kryptowalut. - Życzyłbym sobie, żeby ta prokuratura, służby państwa pod rządami Donalda Tuska zaczęły działać wtedy, kiedy rzeczywiście ludzie tracili pieniądze, ale nie dopiero wtedy, kiedy medialnie ta dyskusja rozgrzewa - zaznaczył.

    +Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP odniósł się także do wypowiedzi wiceministra obrony narodowej Pawła Zalewskiego ws. programu NATO. Został on zapytany, czy przyszła obecność wojskowa USA w Polsce mogłaby obejmować zdolności nuklearne. - Nie. Chciałbym to powiedzieć bardzo jasno i otwarcie. Polska nie chce mieć głowic nuklearnych na swoim terytorium - odparł.

    +- Wypowiedź pana Zalewskiego jest kuriozalna, jest absurdalna, kompletnie nie idąca w parze z tym, co Polska do tej pory mówiła i jaka jest polityka państwa polskiego, ustalona przez najważniejsze czynniki władzy - powiedział Przydacz.

    +- Zarówno Pałac Prezydencki, jak i władza wykonawcza w postaci rządu do tej pory opowiadała się za tym, aby Polska dołączyła do programu Nuclear Sharing w ramach polityki odstraszania - dodał.

    +- Zdaje się, że pan Zalewski albo nie zna polityki własnego państwa, albo próbuje rozgrywać jakąś własną politykę w kontrze do swojego własnego szefa, czyli ministra obrony narodowej. Bo wczoraj minister Kosiniak-Kamysz musiał trochę naprostować pana Zalewskiego - zaznaczył Przydacz.

    +Polityk zaznaczył, że teraz na świecie "wszyscy dyskutują, że Polska nie chce brać udziału w tym programie". - Nie chce obecności amerykańskich sił, czy zdolności jądrowych na swoim terytorium. A przypomnę, że obecność amerykańskich sił ma walor odstraszania. Rosja nie będzie chciała atakować państwa, na którym to terytorium znajdują się głowice jądrowe - dodał.

  5. 08:23–08:32 · dopisanie · 2 akapity, 75 słów rozwiń
    1. Treść

      +Szef Biura Polityki Międzynarodowej w KPRP odniósł się do postępowania prokuratury ws. upadłej giełdy kryptowalut. - Życzyłbym sobie, żeby ta prokuratura, służby państwa pod rządami Donalda Tuska zaczęły działać wtedy, kiedy rzeczywiście ludzie tracili pieniądze, ale nie dopiero wtedy, kiedy medialnie ta dyskusja rozgrzewa - zaznaczył.

      +Przydacz stwierdził, że sprawa ta "łudząco przypomina historię z Ambergold". - Wtedy też państwo Tuska zawaliło, bo nie ostrzegało, nie zadziałało odpowiednio, nie wyłączało funkcjonowania takiej instytucji - dodał.