Andrzej Zaucha. Tragiczna śmierć i skrucha jego mordercy
Andrzej Zaucha, jeden z najbardziej rozpoznawalnych wokalistów w Polsce, zginął 10 października 1991 r. w Krakowie, zastrzelony przez Yvesa Goulaisa. Francuz po odbyciu kary wyszedł na wolność, zmienił nazwisko... przyjął pseudonim...
± Andrzej Zaucha miał 42 lata, był kojarzony z takimi przebojami jak "Byłaś serca biciem" czy "C’est la vie - Paryż z pocztówki". Drugi plan to życie prywatne i dramat, który rozegrał się pod Teatrem STU w Krakowie. Zginął na miejscu, a postrzelona Zuzanna Leśniak, aktorka i jego partnerka, kochanka, zmarła w szpitalu.
± Po śmierci żony Zaucha zbliżył się do Zuzanny Leśniak, aktorki występującej m.in. w Teatrze STU. Leśniak była żoną Yvesa Goulaisa, francuskiego reżysera. To właśnie on 10 października 1991 r. czekał na parę i oddał strzały na parkingu w Krakowie. W opisywanych relacjach podawano, że Goulais sam oddał się w ręce policji, a sąd skazał go na 15 lat pozbawienia wolności. wolności za zabójsto Zauchy i nieumyślne spowodowanie śmierci Leśniak.
± Mężczyzna wyszedł na wolność 1 grudnia 2005 r., przed końcem kary. Później zmienił nazwisko na przyjął pseudonim Iwo Kardel i zajął się pisaniem scenariuszy. Pracował przy produkcjach filmowych i serialowych, w tym przy serialu "Leśniczówka" w TVP1.