Marcin Romanowski szukał azylu w Dubaju. Jego adwokat pokazuje pismo
± — Jestem dalej obrońcą pana Marcina Romanowskiego. Zgadza się, że do poniedziałku byłem pełnomocnikiem i obrońcą pana Przemysława Krala. Mało kto pamięta, że pan Kral prowadził dość sprawnie działającą kancelarię w Katowicach (...) [...]. W związku z tym pomija się taki wątek, że jeżeli chodzi o spotkanie na terenie Węgier, gdzie Marcin Romanowski przebywał w marcu 2026 r. legalnie, bo był azylantem politycznym, to miał prawo, żeby korzystać z doradztwa również innych adwokatów. I w takim charakterze, według mojej wiedzy, faktycznie do tego spotkania doszło — oświadczył w piątek na konferencji prasowej mec. Lewandowski.
± Podkreślił, że nie miał pojęcia o tym, że Romanowski szukał azylu w Dubaju. — To, co się później działo [po spotkaniu w Budapeszcie], czyli kwestie tego, czy pan mecenas Kral reprezentował pana Romanowskiego, czy przyjmował jakieś pełnomocnictwo, czy jego prawnicy w kancelarii również, to dowiedziałem się z artykułu. artykułu [WP i TVN24]. Nie wiedziałem o tym, że taka procedura jest prowadzona, ja jej nie prowadziłem — przekonywał adwokat.
± Potwierdził, że w spotkaniu na Węgrzech w marcu 2026 r. z udziałem Romanowskiego i Krala brał udział także on sam. sam: — Doszło do spotkania, ale to, co się później działo, jak panowie się kontaktowali, jakie sprawy omawiali, to ja już nie mam takiej wiedzy (...) [...]. Wziąłem udział w tym spotkaniu, natomiast treść tego, co się działo na tym spotkaniu, jest objęta tajemnicą obronną — mówił Bartosz Lewandowski.
± Wcześniej adwokat mec. Bartosz Lewandowski poinformował, że Sąd Okręgowy w Warszawie wyznaczył termin posiedzenia w sprawie rozpoznania wniosku Marcina Romanowskiego o wydanie listu żelaznego na 30 września 2026 r. o godz. 13:30.
+ "Mam świadomość, że w przypadku rozbieżności rekomendacji dalszych działań z tymi, które otrzymuje od dotychczasowego obrońcy mec. Bartosza Romanowskiego upoważnienie do obrony i wszystkie pełnomocnictwa w moich sprawach zostaną wypowiedziane" — czytamy.