Treść
+ – Ze zgłoszenia wynikało, że 20-letni pacjent, który był hospitalizowany w jednym z oddziałów, zaatakował czterech medyków. Mundurowi zatrzymali 20-letniego agresora, który obecnie przebywa na jednym z oddziałów i jest ciągle dozorowany przez policjantów – powiedziała TVP Info podkom. Barbara Poznańska, oficer prasowa Komendy Miejskiej Policji w Częstochowie.
+ W wyniku ataku jedna osoba została poszkodowana i wymagała hospitalizacji. Trzem pozostałym pracownikom, jak przekazała Poznańska, nic nie zagraża.
+ Szpital stanowczo potępił zdarzenie i podkreślił, że nie ma zgody na żadne przejawy przemocy wobec pracowników ochrony zdrowia.
+ – Nasi pracownicy są po to, aby nieść pomoc potrzebującym – nie mogą sami stawać się ofiarami przemocy – podkreśla placówka.
+ Władze szpitala przypominają, że „ratownicy medyczni oraz pielęgniarki podczas wykonywania obowiązków służbowych korzystają z ochrony prawnej przewidzianej dla funkcjonariuszy publicznych. Naruszenie ich nietykalności cielesnej czy znieważenie może wiązać się z odpowiedzialnością prawną.
+ W związku z porannym incydentem szpital niezwłocznie zawiadomił Policję, prokuraturę oraz Państwową Inspekcję Pracy. Placówka oczekuje szczegółowego wyjaśnienia wszystkich okoliczności zdarzenia oraz wyciągnięcia konsekwencji wobec osoby odpowiedzialnej za napaść.
+ Placówka zaapelowała do pacjentów i ich rodzin o zachowanie spokoju oraz szacunek wobec personelu medycznego. Jak podkreślono, agresja wobec pracowników ochrony zdrowia uderza nie tylko w bezpośrednie ofiary takich zdarzeń, ale również w bezpieczeństwo pozostałych osób oczekujących na pomoc.
+ „Każdy akt agresji wymierzony w pracowników ochrony zdrowia uderza nie tylko w nich samych, ale również w bezpieczeństwo i ciągłość udzielania świadczeń wszystkim pacjentom oczekującym pomocy” – podkreśla szpital.
+ Czytaj także: Wywiózł do lasu psa w worku. Policjanci usłyszeli skomlenie