Po tragedii w Krakowie. Śledczy prześwietlą moduł w aucie Huberta B. B.?
Hubert B., podejrzany o spowodowanie śmiertelnego wypadku w Krakowie, trafił do aresztu na trzy miesiące. Według opisu sprawy Teraz - jak wskazują eksperci - kluczowe dla śledztwa mogą być dane z tzw. czarnej skrzynki "czarnej skrzynki" (modułu EDR) w...
± Eksperci z portalu o bezpieczeństwie BRD24.pl wskazują, że kluczowa w tej sprawie kluczowa może się okazać tzw się tzw. czarna skrzynka w samochodzie. Zarejestrowane przez urządzenie Dane zarejestrowane w aucie dane przez urządzenie mogą zweryfikować pomóc w zweryfikowaniu tłumaczenia Huberta. Huberta B. Ten sam serwis wcześniej analizował wcześniej wypadek na A1, A1 spowodowany przez Sebastiana M.
± Serwis ocenił, że EDR mogą być dla śledczych ważnym narzędziem do porównania wyjaśnień kierowcy z danymi technicznymi oraz śladami na jezdni i uszkodzeniami pojazdu. "Tłumaczenia Huberta B. wydają się mało prawdopodobne. Auto z napędem na cztery koła, wpadające w poślizg nie do opanowania przy 30 km/h km/h, nie brzmi jak wiarygodna wersja wersja" - napisał serwis BRB24.pl. czytamy w serwisie.
± Portal podkreśla, że deklaracje Huberta B. będzie można jednak dokładnie sprawdzić. "Biegli najprawdopodobniej będą mieli miażdżącą broń w ręku - tak samo, jak prokuratura w sprawie Sebastiana M., którego proces po wypadku na autostradzie A1 toczy się przed piotrkowskim sądem. Chodzi o tzw. czarną skrzynkę, czyli moduł EDR" - napisał serwis podkreśla BRD24.pl.
+ BRD24.pl ocenia, że rejestrator EDR może być dla śledczych ważnym narzędziem do porównania wyjaśnień kierowcy z danymi technicznymi oraz śladami na jezdni i uszkodzeniami pojazdu.