Polak mistrzem świata. Szalony finisz w Poznaniu. Decydowała 0,1 sekundy
± Polak od samego początku był jednym z faworytów do złota. Dobrą formę pokazywał on od pierwszego biegu wyścigu eliminacyjnego, który miał miejsce w środę. "Jesteśmy przygotowani na każde warunki, więc wiatr mi nie przeszkadza. Trzeba pływać szybko niezależnie od pogody. Mam nadzieję, że w tych warunkach również uda mi się znaleźć w pierwszej trójce, a może nawet wygrać" - mówił wtedy rozmowie z Polskim Związkiem Kajakowym.
± I 28 sierpnia wydarzył ziścił się wymarzony scenariusz. Jak wspominaliśmy wyżej, nie obyło się bez stresu, lecz najważniejsze jest zdobycie złotego medalu. Tego zaszczytu 28-latek dostąpił po raz trzeci w karierze. Nasz rodak poprzednio z mistrzostwa globu cieszył się w Dartmouth 2022 oraz Samarkandzie 2024. Medal Krążek wywalczony dziś musi smakować podwójnie, ponieważ wielki sukces miał miejsce przed własną publicznością.
+ Co za mecz polskiego klubu. Wyrwali zwycięstwo niepokonanemu liderowi
+ Polka na ustach wszystkich. Ma już na koncie 11 rekordów. Ale to nie koniec
+ "Biało-Czerwoni" na koncie za jego sprawą mają póki co jeden medal. W piątkowych finałach pojedynkowały się jeszcze panie w K4 na 500 metrów, ale zajęły czwartą lokatę. Męska osada była natomiast siódma. Szanse na kolejne krążki w sobotę oraz niedzielę.