Treść
+ Adamiak tłumaczyła, że prokurator polecił nie tylko zatrzymanie Piesiewicza, ale i przeszukania jego miejsca zamieszkania i siedzibie PKOl. - W ramach tych czynności zabezpieczono zegarek, aparat telefoniczny i gotówkę w walucie polskiej i obcej - poinformowała rzeczniczka.
+ W czwartek wieczorem TVN24 podał, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano. Z kolei zarzut płatnej protekcji i powoływania się na wpływy może - według stacji - dotyczyć powoływania się przez Piesiewicza na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumenta (UOKiK) i podjęcia się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala.
+ W poniedziałek Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że prezes Radosław Piesiewicz miał dostać od Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" ws. problemów giełdy kryptowalut z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Zapytany przez TV Republika o doniesienia mediów Piesiewicz zapewnił, że sam zapłacił za zegarek, a Przemysław Kral jedynie pomógł mu w zakupie.
+ O tym, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - poinformowali dziennikarze.