Tusk ostrzega młodzież: Tak powstawał faszyzm
+ Inna uczestniczka spotkania podniosła kwestię praw par jednopłciowych. – Jaki pan premier ma plan B w tej sprawie? – pytała. – To jest jedna z najtrudniejszych spraw. Poszliśmy na daleko idące kompromisy. Ustawa, która wydawała się nie do zawetowania/ Poparło ją nawet PSL. Jezus, Maria! Chyba nawet Giertych głosował za tym – mówił premier.
+ Dodał jednak, że „Nawrocki chce wetować wszystko, co przyniesie mu korzyść polityczną. Jemu chodzi o to, żeby obie Konfederacje były jego zapleczem”. – Ta ustawa była umiarkowana, ostrożna. To było pierwszy i ostatni raz, że byłem zdziwiony, kiedy dowiedziałem się, że zdecydował się to zawetować – stwierdził premier. Przyznał jednak, że nie jest w stanie „przeskoczyć tego weta”.
+ Młody mężczyzna pytał premiera o to, czy Polska wywiązałaby się ze zobowiązań wobec sojuszników w przypadku rosyjskiego ataku. – Od wielu tygodni Rosja szykuje się do eskalacji. Dla Rosji jesień i zima mają być kluczowe. To nie jest tajemnicą. Rosjanie chcą zmobilizować 600 tys. żołnierzy, a w sytuacji gospodarczej Rosji to jest gigantyczne przedsięwzięcie – powiedział, dodając, że żołnierze ci nie są mobilizowani do zadań pokojowych.
+ – Wojna jest w punkcie zwrotnym, a najbliższe 7-8 miesięcy będzie krytyczne – podkreślił. – Gdyby Rosja zdecydowała się na zaatakowanie na przykład Estonii, to bylibyśmy kompletnie pozbawieni wyobraźni, gdybyśmy powiedzieli, że na wszelki wypadek nie reagujemy. My musimy być w czołówce tych wszystkich, którzy będą mobilizowali NATO, do natychmiastowych i twardych odpowiedzi, bo inaczej my będziemy następni w kolejce – podkreślił.
+ Tusk stwierdził, że jest „ostatnim, który szuka awantury, ale Rosja jest agresorem i musimy być w NATO jak jedna pięść”.