Wielki triumf Polek! Pokonały mistrzynie Europy
− Gospodynie turnieju o awans do ćwierćfinału zagrają z Azerbejdżanem. W pozostałych spotkaniach 1/8 finału tureckiej części mistrzostw Belgia zmierzy się z Niemcami, a Holandia ze Słowenią - wszystkie te mecze odbędą się w Stambule w dniach 31 sierpnia - 1 września).
+ Biało-Czerwone zanotowały najlepszy występ w turnieju. Pokonały obrończynie tytułu przed ich własną publicznością 3:2, co robi wrażenie.
+ Mecz miał bardzo różne oblicza, oba zespoły miały swoje lepsze i gorsze momenty. Wydawało się, że będzie to jednocześnie starcie atakujących Melissy Vargas i Magdaleny Stysiak, tymczasem rolę liderek przejęły inne zawodniczki.
+ Początek to spora przewaga podopiecznych Daniele Santarelliego. Oba zespoły popełniały błędy na zagrywce, czy w ataku, ale to Polki miały duży kłopot ze sfinalizowaniem swoich akcji. Turczynki wygrywały 12:7, a Lavarini sięgnął po nowe zawodniczki - za Stysiak weszła Julia Szczurowska, ale jej pierwsze kontakty z piłką nie były udane. Przy stanie 19:11 obie drużyny mogły już myśleć o kolejnej partii.
+ W niej role się odwróciły, gospodynie po kilku błędach zmusiły swojego szkoleniowca do poproszenia o przerwę. Szczurowska natomiast zaczęła grać skuteczniej, a z pomocą przyszła inna zmienniczka Anna Obiała. Polki wypracowały pięciopunktową przewagę, ale szybko ona zmalała do jednego "oczka". Kolejna rezerwowa Paulina Damaske też wzięła ciężar gry w ofensywie i zaczęła dokładać punkty. Obrończynie tytułu popełniły kilka błędów w ataku, a ostatni punkt znakomitą obroną zdobyła libero Justyna Łysiak.
+ Podopieczne Lavariniego kontynuowały dobrą grę, choć początek trzeciej partii był dość wyrównany. Przy prowadzeniu Turczynek 6:4 Polki wygrały pięć kolejnych akcji i Santarelil znów poprosił o czas. Po chwili było już 12:7 dla Polski, bowiem Vargas często się zacinała. W końcówce seta na wysokości zadania znów stanęła Damaske, która w poprzednich meczach rzadko wchodziła na parkiet. Polki prowadząc 21:16 nie zmarnowały szansy, a ostatnią piłkę skończyła Szczurowska.
+ Po kilku minutach przerwy role na boisku znów się odwróciły. Gospodynie wróciły na swój poziom i zaczęły od mocnego uderzenia. Przy 0:4 Lavarini poprosił swoje zawodniczki na krótką rozmowę, ale niewiele to zmieniło. W reprezentacji Turcji przebudziła się Vargas i po jej dwóch atakach było już 11:4 dla gospodyń. Później gra się wyrównała, ale Polki popełniały zbyt dużo błędów na zagrywce i w ataku, by odrobić tak duże straty.
+ Polki świetnie rozpoczęły tie-breaka, Damaske zatrzymała Vargas, nie myliła się też w ataku, a gdy Sonia Stefanik posłała dwa asy serwisowe było już 8:2 dla Biało-Czerwonych. Turczynki jeszcze na moment poderwały się do walki i wygrały cztery akcje z rzędu, zmniejszając dystans do trzech "oczek" (12:9). Po chwili Stefanik zdobyła punkt, bowiem po jej sprytnej kiwce rywalki nie były w stanie przebić piłki na drugą stronę siatki. W decydujących fragmentach pojedynku Szczurowska popisała się skutecznym blokiem, a przy pierwszym meczbolu Vargas uderzyła w aut.
+ W poniedziałek o godz. 18:00 Polki zmierzą się w 1/8 finału z Portugalią. W przypadku awansu, w ćwierćfinale zagrają ze zwycięzcą spotkania Holandia – Słowenia.