Lead
Polskie Julia Szczurowska zdobyła 26 punktów w meczu Polska-Turcja, prowadząc polskie siatkarki pokonały do zwycięstwa 3:2 Turcję i pozostają niepokonane w mistrzostwach Europy. W meczu z obrończyniami tytułu kapitalną zmianę dała Julia
Treść
± Polskie siatkarki pokonały 3:2 Turcję i pozostają niepokonane w mistrzostwach Europy. W meczu z obrończyniami tytułu kapitalną zmianę dała Julia Szczurowska. Zdobyła 26 punktów, przyćmiła Melissę Vargas, a po spotkaniu była wykończona. - Mam wrażenie, że zaraz zemdleję. Nawet nie mogę już mówić, bo zdarłam głos - mówi przyznaje atakująca po zwycięstwie. Transmisje meczów ME siatkarek na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
± Polskie siatkarki rozegrały jeden z najlepszych meczów w tym sezonie i kończą fazę grupową na pierwszym miejscu. W decydującym spotkaniu zwyciężyły 3:2 z Turcją, a wszystko dała z siebie pierwsze skrzypce zagrała Julia Szczurowska.
± Do tej pory w tym turnieju grała niewiele, dobrze radziła sobie bowiem podstawowa atakująca Magdalena Stysiak. W meczu z Turcją Szczurowska weszła jednak na boisko już w pierwszym secie i pozostała na nim, z krótkimi przerwami, aż do końca tie-breaka.
± Szczurowska zdobyła aż 26 punktów, o pięć więcej od gwiazdy rywalek, czyli Melissy Vargas. Polka atakowała aż 42 razy, co daje 55 procent skuteczności. I dała z siebie wszystko, co było widać po spotkaniu. Kiedy zatrzymała się na rozmowę z mediami, słaniała się na nogach. I ledwo mówiła mocno zachrypniętym głosem.
± Więcej powiedzieć nie była w stanie. Jej kapitalny występ pomógł jednak wygrać z Turcją. Teraz, podobnie jak inne siatkarki, Szczurowska będzie mieć czas na odpoczynek. Po fazie grupowej nastąpi przerwa, po której Polska zagra o ćwierćfinał mistrzostw Europy z Portugalią. Transmisje meczów ME siatkarek na antenach Polsatu Sport i na Polsat Box Go.
+ Najpierw z pomocą fizjoterapeutów długo rozciągała się na boisku. Później, kiedy dotarła do strefy rozmów z mediami, słaniała się na nogach. I ledwo była w stanie mówić mocno zachrypniętym głosem.
+ Więcej powiedzieć nie była w stanie. Jej kapitalny występ pomógł jednak wygrać z Turcją. I zasłużył na słowa uznania od Stefano Lavariniego.
+ - Weszła na podwójną zmianę wraz z Alicją Grabką, spisała się bardzo dobrze. I zdecydowałem to kontynuować. Wyglądało na to, że to był jej bardzo dobry dzień. Znajdowała odpowiednie rozwiązania w ataku, była super zaangażowana. Kontynuowaliśmy to, zasłużyła sobie na to w trakcie gry - zaznacza trener Polek.
+ Szczurowska siała postrach po stronie Turczynek również swoimi zagrywkami. Zanotowała dwa asy serwisowe, łącznie serwowała 13 razy.