← Tymczasowy areszt Radosława Piesiewicza
Onet · ciche edycje po publikacji · wiadomosci.onet.pl ↗

Radosław Piesiewicz doprowadzony do sądu w Katowicach. "Do czego miałbym się przyznać?"

4 zmiany po publikacji w ciągu 8 h: lead raz, 9 akapitów zmienionych, 2 usunięte, 5 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (5 zapisów, pierwszy 28.08 o 23:20). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

28.08 23:20 29.08 15:27
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 4 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Treść

    ±Radosław Piesiewicz został w piątek wieczorem doprowadzony do sądu w Katowicach. Prezes PKOI powiedział w rozmowie z TVP Info, że nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dopytywany o kulisy przesłuchania w prokuraturze stwierdził, że udzielił śledczym "wszystkich szczegółowych" informacji. W sobotę rano sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza.

  2. 29.08
    2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Treść

    ±— Poczekajmy i wszystko, mam nadzieję, że się skończy — mówił. Przekonywał, że nie jest prawdą, iż odzyskał pieniądze, pieniądze zainwestowane w Zondacrypto.

    ±Sprawa ma bezpośredni związek z okolicznościami wycofania przez niego środków z giełdy Zondacrypto. Według śledczych w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności platformy, platformy Piesiewicz zdołał odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału.

    +POLECAMY: Tysiące poszkodowanych, miliony strat. Wszystko o aferze Zondacrypto

  3. 28.08
    lead · 3 akapity zmienione · 2 akapity usunięte · 1 akapit dopisany
    Lead

    — Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego miałbym się przyznać? — powiedział Radosław Piesiewicz pytany o to, czy przyznał się do winy. Piesiewicz.

    Treść

    ±— Poczekajmy i wszystko, mam nadzieję, że się skończy — mówił prezes PKOI. mówił. Przekonywał, że nie jest prawdą, iż odzyskał pieniądze, zainwestowane w Zondacrypto.

    ±Sprawa ma bezpośredni związek z okolicznościami wycofania przez niego środków z giełdy Zondacrypto. Z ustaleń wynika, że Według śledczych w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności platformy, Piesiewicz zdołał odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału.

    ±Według ustaleń Jak ustaliły WP i TVN24, Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro w zamian za rzekome "załatwienie" problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Piesiewicz zaprzeczał tym informacjom i twierdził, że zapłacił za zegarek gotówką.

    −Prezes PKOI Radosław Piesiewicz został w piątek wieczorem doprowadzony do sądu w Katowicach. Na prezesa PKOI czekali dziennikarze.

    −Dziennikarka TVP Info dopytywała o kulisy przesłuchania w prokuraturze. Piesiewicz stwierdził, że udzielił śledczym "wszystkich szczegółowych" informacji.

    +Radosław Piesiewicz został w piątek wieczorem doprowadzony do sądu w Katowicach. Prezes PKOI powiedział w rozmowie z TVP Info, że nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Dopytywany o kulisy przesłuchania w prokuraturze stwierdził, że udzielił śledczym "wszystkich szczegółowych" informacji.

  4. 28.08
    3 akapity zmienione · 3 akapity dopisane
    Treść

    ±Prezes PKOI Radosław Piesiewicz został w piątek wieczorem doprowadzony do sądu w Katowicach. Na prezesa PKOI czekali dziennikarze, którzy pytali o nazwisko jego obrońcy. — Mam obrońców, spokojnie — odpowiedział Piesiewicz. Dodał, że "to jest niemedialne nazwisko". dziennikarze.

    ±Dopytywany Dziennikarka TVP Info dopytywała o kulisy przesłuchania w prokuraturze prokuraturze. Piesiewicz stwierdził, że udzielił śledczym "wszystkich szczegółowych" informacji.

    ±— Poczekajmy i wszystko, mam nadzieję, że się skończy — mówił dziennikarzom prezes PKOI.

    +W czwartek prokuratura przedstawiła Radosławowi Piesiewiczowi zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. W piątek przed południem wznowiono jego przesłuchanie.

    +Sprawa ma bezpośredni związek z okolicznościami wycofania przez niego środków z giełdy Zondacrypto. Z ustaleń wynika, że w obliczu nadciągającego krachu i niewypłacalności platformy, Piesiewicz zdołał odzyskać 100 proc. zainwestowanego kapitału.

    +Według ustaleń WP i TVN24, Radosław Piesiewicz miał dostać od szefa Zondacrypto Przemysława Krala m.in. zegarek wart 40 tys. euro w zamian za rzekome "załatwienie" problemów giełdy z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK). Piesiewicz zaprzeczał tym informacjom i twierdził, że zapłacił za zegarek gotówką.