Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza - poinformowała w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Prokuratura argumentowała, Śledczy argumentowali, że w sprawie prezesa PKOl występuje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów, czynów i może też zachodzić obawa matactwa. Inną przesłanką jest realnie grożąca podejrzanemu Piesiewiczowi surowa kara.
±"Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością" - pisał przekazał prokurator generalny Waldemar Żurek. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 - do dwóch lat pozbawienia wolności.
±O tym, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - poinformowali dziennikarze. W czwartek wieczorem TVN24 podał, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.
+W czwartek wieczorem TVN24 podało, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.