← Tymczasowy areszt Radosława Piesiewicza
Polsat News · zmienił nagłówek po publikacji · www.polsatnews.pl ↗

Wniosek o areszt dla Piesiewicza. Zakończyło się posiedzenie sądu

Wniosek o areszt dla Piesiewicza. Jest decyzja sądu

5 zmian po publikacji w ciągu 2 h 20 min: nagłówek raz, lead 4 razy, 3 akapity zmienione, 1 usunięty, 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (6 zapisów, pierwszy 29.08 o 06:31). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.08 06:25 31.08 06:50
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 5 zapisów ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. 29.08
    lead · 2 akapity zmienione · 1 akapit dopisany
    Lead

    Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza - poinformowała w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Prokuratura argumentowała, Śledczy argumentowali, że w sprawie prezesa PKOl występuje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów, czynów i może też zachodzić obawa matactwa. Inną przesłanką jest realnie grożąca podejrzanemu Piesiewiczowi surowa kara.

    Treść

    ±"Prokuratura przedstawiła dziś Radosławowi P. zarzuty karne z art. 230 par. 1 i 302 par. k.k. tj. płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością" - pisał przekazał prokurator generalny Waldemar Żurek. Zgodnie z Kodeksem karnym zarzut z art. 230 jest zagrożony karą od sześciu miesięcy do ośmiu lat więzienia, a z art. 302 - do dwóch lat pozbawienia wolności.

    ±O tym, że Zondacrypto może mieć poważne problemy z płynnością, napisały na początku kwietnia media. Analiza, do której dotarły money.pl i Wirtualna Polska, ujawniła spadek rezerw bitcoinów giełdy kryptowalut o 99 proc. Użytkownicy zgłaszają problemy z wypłatą środków - poinformowali dziennikarze. W czwartek wieczorem TVN24 podał, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.

    +W czwartek wieczorem TVN24 podało, że wobec narastających problemów Zondacrypto, Radosław Piesiewicz zdołał odzyskać całość zainwestowanego kapitału. W ten sposób miał zostać potraktowany w sposób uprzywilejowany względem innych klientów, których wypłaty zablokowano.

  2. Lead

    Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla Radosława Piesiewicza - poinformowała w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Postanowienie zapadło między innymi ze względu na możliwość matactwa. Szef PKOl jest podejrzanym Prokuratura argumentowała, że w sprawie Zondacrypto. prezesa PKOl występuje duże prawdopodobieństwo popełnienia zarzucanych mu czynów, może też zachodzić obawa matactwa. Inną przesłanką jest realnie grożąca podejrzanemu surowa kara.

  3. 29.08
    nagłówek · lead · 1 akapit zmieniony · 1 akapit usunięty
    Nagłówek

    Wniosek o areszt dla Piesiewicza. Zakończyło się posiedzenie Jest decyzja sądu

    Lead

    W sobotę nad ranem zakończyło się kilkugodzinne posiedzenie katowickiego sądu, który rozpoznawał wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza. Decyzja nie została przekazana mediom. Z nieoficjalnych ustaleń TVN24 wynika, że sąd Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie. areszcie dla Radosława Piesiewicza - poinformowała w sobotę rano rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Postanowienie zapadło między innymi ze względu na możliwość matactwa. Szef PKOl jest podejrzanym w sprawie Zondacrypto.

    Treść

    ±Radosław P. Piesiewicz został zatrzymany w czwartek w Warszawie. Tego samego dnia w śląskim wydziale Prokuratury Krajowej usłyszał zarzuty płatnej protekcji oraz zaspokojenia grupy wierzycieli Zondacrypto z pokrzywdzeniem innych w związku z grożącą niewypłacalnością. Nie przyznaje się do winy. Po przesłuchaniu podejrzanego, które było kontynuowane w piątek, prokuratura poinformowała o skierowaniu wniosku o aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

    −Nie wiadomo czy sąd ogłosił już decyzję i jaka ona jest – opuszczający budynek uczestnicy posiedzenia odmawiali dziennikarzom udzielenia jakiejkolwiek informacji.

  4. Lead

    W sobotę nad ranem zakończyło się kilkugodzinne posiedzenie katowickiego sądu, który rozpoznawał wniosek prokuratury o tymczasowe aresztowanie Radosława Piesiewicza. Decyzja sądu nie została przekazana mediom, a szef PKOl został wyprowadzony przez policję tylnym wyjściem i wywieziony samochodem. W czwartek usłyszał zarzuty w sprawie Zondacrypto. mediom. Z nieoficjalnych ustaleń TVN24 wynika, że sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

  5. 06:31–06:42 · dopisanie · 6 akapitów, 162 słowa rozwiń
    1. Treść

      +ZOBACZ: Afera Zondacrypto. Nowy komunikat prokuratury ws. Piesiewicza

      +Kilka godzin wcześniej, kiedy szef PKOl był wprowadzany do gmachu sądu, czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. Oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze, odpowiedział, że udzielił wszystkich, szczegółowych informacji, a ostatnie godziny to "nic sympatycznego".

      +- Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? – pytał. Twierdzi też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji. – Wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy – powiedział P., wprowadzany do sądu.

      +ZOBACZ: Radosław P. usłyszał zarzuty. W tle afera Zondacrypto

      +Później na miejscu pojawił się adwokat podejrzanego. Nie chciał odpowiadać na pytania, zapewniając, że udzieli informacji po posiedzeniu. Wbrew tej zapowiedzi nie wyszedł do dziennikarzy. Rozmawiać z mediami nie chcieli także inni uczestnicy posiedzenia, którzy po 5 opuścili sąd.

      +ZOBACZ: "Zobaczymy, kto jest winny". Pierwsze słowa Piesiewicza po zatrzymaniu