← Tymczasowy areszt Radosława Piesiewicza
Interia · zmienił nagłówek po publikacji · wydarzenia.interia.pl ↗

Ruch sądu w sprawie Piesiewicza. Rozpatrzono wniosek prokuratury

Ruch sądu w sprawie Radosława Piesiewicza. Rozpatrzono wniosek prokuratury

2 zmiany po publikacji w ciągu 20 min: nagłówek raz, lead raz, 2 usunięte, 7 dopisanych.

Pokazujemy każdą zmianę, jaką zaobserwowaliśmy między kolejnymi zapisami artykułu (3 zapisy, pierwszy 29.08 o 07:10). Godzina zmiany to przedział między dwoma zapisami, nie moment edycji w redakcji.

Oś zmian · kiedy zmieniano i gdzie artykuł był wtedy na stronie głównej

29.08 07:05 29.08 14:00
każda kreska to jedna zaobserwowana zmiana — kliknij, by do niej przejść pozycja na stronie głównej: niżej → czołówka (górne 5%)

Zmiany · 2 zapisy ze zmianami, najnowsze u góry

usunięte słowa dodane słowa ± akapit zmieniony + akapit dopisany − akapit usunięty

  1. Lead

    Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie wobec Radosława Piesiewicza - przekazała rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak. Prezesowi Polskiego Radosław Piesiewicz, prezes PKOl, został tymczasowo aresztowany na 3 miesiące w związku z zarzutami w aferze Zondacrypto.

  2. 29.08
    nagłówek · 2 akapity usunięte · 7 akapitów dopisanych
    Nagłówek

    Ruch sądu w sprawie Radosława Piesiewicza. Rozpatrzono wniosek prokuratury

    Treść

    −Prezes Polskiego Komitetu Olimpijskiego Radosław Piesiewicz został doprowadzony w piątek wieczorem do katowickiego sądu po tym, jak minister sprawiedliwości Waldemar Żurek poinformował o wniosku prokuratury o jego tymczasowe aresztowanie.

    −Przed wejściem do sądu, w rozmowie z dziennikarzami, Piesiewicz zaprzeczał, by miał jakiekolwiek wpływy, o które jest posądzany. - Straciłem 200 tysięcy euro, zapłaciłem za zegarek. I do czego mam się przyznać? - mówił.

    +Szef PKOl został doprowadzony do sądu w piątek wieczorem. Czekającym na miejscu dziennikarzom przez chwilę udało się z nim porozmawiać. Oświadczył, że czuje się niewinny. Pytany o przesłuchanie w prokuraturze, odpowiedział, że udzielił wszystkich, szczegółowych informacji, a ostatnie godziny to "nic sympatycznego".

    +- Straciłem 200 tys. euro, zapłaciłem za zegarek, do czego mam się przyznawać? - pytał. Twierdzi też, że nieprawdą jest twierdzenie prokuratury, jakoby odzyskał pieniądze z Zondacrypto. Zapewnił, że w późniejszym czasie udzieli bardziej szczegółowych informacji. - Wszystkiego dobrego i mam nadzieję, że niedługo się zobaczymy - powiedział P., wprowadzany do sądu.

    +Na drugi dzień, w piątek, prokuratura wystąpiła z wnioskiem o tymczasowe aresztowanie Piesiewicza.

    +O szczegółach prowadzonych przez prokuraturę czynności z udziałem Piesiewicza poinformowała podczas piątkowej konferencji prasowej rzeczniczka prokuratora generalnego Anna Adamiak.

    +Według prokuratury szef PKOl w 2025 r. powoływał się na wpływy w Urzędzie Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK), które miały wynikać ze znajomości z byłym premierem, i w zamian za uzyskaną korzyść majątkową - zegarek o wartości blisko 170 tys. zł - podjął się załatwienia sprawy dla szefa Zondacrypto Przemysława Krala. Chodziło o postępowanie UOKiK dotyczące tej giełdy kryptowalut.

    +Drugie zarzucane szefowi PKOl przestępstwo - jak wyjaśniła prok. Adamiak - dotyczy zaspokajania wierzycieli kosztem innych wierzycieli. Według PK, Radosław Piesiewicz nakłaniał członka zarządu spółki BB Trade Estonia OU (operatora serwisu zondacrypto.com) do wypłaty z tej giełdy środków - 195 tys. zł i 100 tys. euro. Miało to miejsce w kwietniu, kiedy stało się głośno o problemach z wypłacalnością Zondacrypto.

    +Prok. Adamiak poinformowała, że Piesiewicz nie przyznał się do zarzucanych mu czynów i złożył obszerne wyjaśnienia.