Lead
"W związku z tą dramatyczną sytuacją musimy zrobić wszystko, aby wspólnie z całym środowiskiem sportowym odbudować wizerunek PKOl-u" - apelował w Marcin Kierwiński, Tomasz Siemoniak i inni politycy komentują aresztowanie Radosława Piesiewicza
Treść
± Minister ocenił także, ocenił, że Radosław P. nigdy nie powinien piastować takiego swojego stanowiska. "Swoimi działaniami skompromitował polski olimpizm. Uwikłał polskich sportowców i ich wizerunek do promowania firmy, której działalność od początku budziła wiele wątpliwości" - napisał. Jego zdaniem za tę sytuację odpowiedzialność ponosi również Prawo i Sprawiedliwość, które przez lata wspierało działania Radosława P.
− Rutnicki poinformował, że zwróci się do Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego z prośbą o wsparcie PKOl-u w działaniach naprawczych. "Obowiązkiem PKOl-u jest stanie na straży wizerunku polskich sportowców z zachowaniem zasad pełnej jawności i uczciwości" - zaznaczył.
+ Jego zdaniem za tę sytuację odpowiedzialność ponosi również Prawo i Sprawiedliwość, które przez lata wspierało działania Radosława P.
+ W sobotę o godz. 5. rano zakończyło się kilkugodzinne posiedzenie katowickiego sądu w sprawie wniosku o tymczasowy areszt dla Radosława Piesiewicza złożonego przez Prokuraturę Krajową.
+ Sędzia wydał decyzję pozytywną, o czym poinformowała PAP rzeczniczka PK prok. Anna Adamiak. Prezes PKOl usłyszał zarzuty płatnej protekcji w związku z wpływaniem na postępowanie wobec giełdy Zondacrypto oraz przestępstwa zaspokajania wierzycieli z pokrzywdzeniem innych.
+ Zondacrypto od października 2025 r. była sponsorem generalnym Polskiego Komitetu Olimpijskiego. W kwietniu Radosław Piesiewicz poinformował, że jeśli do końca miesiąca do PKOl nie wpłynie kolejna transza środków z Zondacrypto, Komitet zerwie umowę sponsorską. 30 kwietnia podjęto decyzję o wygaszeniu i demontażu neonu sponsora z siedziby komitetu w Warszawie.
+ Na początku tygodnia Wirtualna Polska i TVN24 opublikowały ustalenia wspólnego śledztwa, z którego wynika, że Piesiewicz miał dostać od prezesa upadłej giełdy kryptowalut Przemysława Krala zegarek o wartości 40 tys. euro oraz inne prezenty w zamian za rzekome "wstawiennictwo" w sprawie problemów Zondacrypto z Urzędem Ochrony Konkurencji i Konsumentów.
+ Prezes PKOl, zapytany o doniesienia przez Telewizję Republika zapewniał, że za zegarek zapłacił sam, a Kral jedynie pomagał mu przy zakupie.